Okiem psychologa

Autor:
Daria Abramowicz

Za nami kilkanaście dni sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie. Nastał czas podsumowań igrzysk olimpijskich i trudno, szczególnie tym razem, nie odnieść się do tego, co działo się w Rio de Janeiro, z perspektywy psychologii.

Już dawno nie widzieliśmy zawodów, w których tak wyraźnie mogliśmy zobaczyć, jak ważna jest rola psychiki. To możliwe także dlatego, że jeszcze nigdy nie mieliśmy możliwości bycia tak blisko zawodników – śledzenia zmagań, wypowiedzi przed i po konkursach, czytania wpisów w mediach społecznościowych. Jako kibice i fachowcy w różnych dziedzinach związanych ze sportem dostaliśmy dość szeroki obraz tego, co dzieje się podczas igrzysk olimpijskich.

To bardzo istotne i ciekawe, dlatego że igrzyska to zawody jak żadne inne. Najważniejsza impreza czterolecia (a dla niektórych najważniejszy start w karierze), która pełna jest symboliki, przepychu, rozgłosu i mediów oraz innych sportowców – w tym gwiazd największego formatu, które można spotkać chociażby na stołówce czy na spacerze w wiosce olimpijskiej. Przed wylotem na igrzyska reprezentanci składają ślubowanie, otrzymują stroje w narodowych barwach, czytają i słuchają o oczekiwaniach kibiców. Oczywiście, sam start to często rywalizacja z tymi samymi przeciwnikami, których sportowcy spotykają podczas imprez rangi mistrzostw świata, jednak atmosfera wokół igrzysk jest niepowtarzalna. I to bardzo wyraźnie wpływa na osiągane przez sportowców rezultaty.

Igrzyskom olimpijskim towarzyszy specyficzna presja, niespotykana nigdzie indziej. Wydaje się, że mogła wpływać także na dyspozycję naszych żeglarzy. Małgorzata Białecka i Piotr Myszka, żeglujący w klasie RS:X debiutowali w regatach olimpijskich. Oboje są aktualnymi mistrzami świata, a do igrzysk olimpijskich przygotowywali się od ponad trzech lat. Poznali dokładnie akwen, oswoili się okolicą i lokalnymi zwyczajami, byli przygotowani pod względem fizycznym i sprzętowym, a jednak podczas igrzysk nie wszystko zagrało tak, jak tego oczekiwano. Być to może na wyniki wpłynęła właśnie presja – związana ze specyfiką imprezy, ale też z debiutem, podczas którego zawodnicy wszystkiego doświadczają z dużo większą intensywnością.

Warto zaznaczyć, że spoglądając na areny olimpijskich zmagań z zewnątrz nie możemy mieć pewności co do przyczyn stojących za takimi, a nie innymi wynikami. Odpowiednie informacje mają sami zawodnicy i sztaby szkoleniowe. Dlatego tak ważna jest analiza i współpraca ze specjalistami z różnych obszarów. 

 

O tym, jak ważną rolę odgrywa w sporcie psychika mówię od dawna. Igrzyska w Rio de Janeiro dobitnie pokazały, że w sytuacji, w której przygotowanie fizyczne czy umiejętności techniczne zawodników są często na zbliżonym poziomie, o zwycięstwie decydują inne obszary. W Rio najczęściej była to psychika.