TRUDNA SZTUKA MOTYWACJI

Autor:
Daria Abramowicz

Sezon w pełni. W wielu dyscyplinach, w których pracuję zawodnicy właśnie przygotowują się do najważniejszych startów w roku. Ponieważ mamy rok przedolimpijski, oczekiwania, obciążenia i wysiłki stają się jeszcze poważniejsze. Niezbędna wydaje się więc jeszcze większa determinacja, mobilizacja i… motywacja, a więc „coś”, na co zawodnicy, rodzice i trenerzy pracują przez całe lata.

Motywacja jest jednym z podstawowych zagadnień, którymi zajmuje się psychologia sportu. Jest to też temat, który bardzo często poruszają media. Słyszymy o tym, że dany zawodnik ma kryzys motywacji lub, że nie był dostatecznie zmotywowany. Czasami mówi się też o tym, że sportowiec był „przemotywowany”, czyli „chciał za bardzo”. Pewnie słyszeliście o tym, że motywację dzielimy na zewnętrzną i wewnętrzną. To kluczowy, dla zrozumienia jej ważnej roli w osiąganiu dobrych rezultatów w sporcie, podział. Motywacja zewnętrzna dotyczy angażowania się w jakąś aktywność po to, aby osiągnąć korzyści zewnętrzne. Może być to określone miejsce, zdobycie medalu, zarobienie pieniędzy, zdobycie uznania i podziwu. Czasami motywacją jest uniknięcie kary. Dotyczy to szczególnie dzieci i młodzieży i pojawia się niekiedy (niestety) jako jedna z metod stosowanych przez trenerów.

Motywacja wewnętrzna jest tym, do czego dąży się w sporcie – często bardzo długo. Polega na tym, że przyjemność i satysfakcję sprawia nam samo podejmowanie danej aktywności i zaangażowanie w nią. Samo żeglowanie, sam kontakt z wodą i wiatrem, bycie daleko od brzegu. Uprawianie sportu, samo w sobie, staje się źródłem poczucia spełnienia. Jesteśmy zdolni do przekraczania granic własnego komfortu bez dodatkowej „zachęty” w postaci potencjalnej nagrody, korzyści materialnych czy uznania i rozpoznawalności.

W związku z tym łatwo zgadnąć, że to motywacja wewnętrzna pomaga osiągać najlepsze rezultaty i najlepiej rozwijać się w sporcie. Co ważne, istnieją sposoby na to, aby przekształcić motywację zewnętrzną w wewnętrzną. Na wyższym sportowym poziomie łączymy dziś jeden i drugi obszar motywacji po to, aby wygenerować maksymalny sportowy potencjał podczas najważniejszych startów. Ale to z czasem. Najpierw budowanie adekwatnego zaangażowania i pasji u sportowców. Tu właśnie pojawia się bardzo ważna rola rodziców, partnerów dorosłych zawodników i, przede wszystkim, trenerów.

Wielu z nich ciągle wyznaje zasadę „dokręcania śruby”, wychodząc z założenia, że na zmotywowanie zawodnika do treningu najlepiej działa podniesiony głos, krzyk, a czasami właśnie potencjalna kara (na przykład powszechnie stosowane „pompki”). Czasami pojawia się nawet przemoc słowna. Tymczasem psychologowie wskazują, że zupełnie inne zachowania i postawy trenerów pomagają wzbudzać w zawodnikach wewnętrzną motywację i utrzymywać ich zaangażowanie w sporcie. W procesie wykształcania jej u zawodników ważne jest po pierwsze stworzenie im środowiska, w którym w bezpiecznej atmosferze mogą się uczyć nie tylko nowych elementów technicznych, ale także radzenia sobie z niepowodzeniami, rozwiązywania problemów i przezwyciężania kryzysów. Bardzo pomocne jest tworzenie takich warunków treningu, w których zawodnik może dokonywać wyborów. Wówczas sportowiec czuje, że jest aktywnym uczestnikiem, a nie tylko biernym wykonawcą zadań w procesie szkolenia. Warto także, aby trener pamiętał o udzielaniu informacji zwrotnych, czyli popularnego feedbacku. Skuteczna informacja zwrotna polega między innymi na tym, aby zawiera w sobie tak zwane pozytywne wzmocnienia. I tu docieramy do sedna tego, w jaki sposób trener może wzbudzać w zawodnikach wewnętrzną motywację.

 

Najważniejsze są bowiem: pozytywne nastawienie i docenianie zaangażowania zawodników. Stosowanie pozytywnych wzmocnień (konstruktywnych pochwał), postawa wsparcia i zachęcania zawodników do treningu i pozostawianie przestrzeni na popełnianie błędów i wyciąganie wniosków z porażek pozwalają budować relację między zawodnikami i trenerem. Taka postawa powoduje, że sportowcy są bardziej zaangażowani w uprawianie sportu, odczuwają więcej przyjemności z podejmowania aktywności, skuteczniej się koncentrują i lepiej radzą sobie w trudnych sytuacjach. To właśnie taka postawa – otwarta i wspierająca – pomaga budować zawodników i tworzyć przyszłych mistrzów. Można być wymagającym, można stawiać wysoko poprzeczkę, a jednocześnie można wspierać i doceniać. To trudna sztuka, ale warto próbować. Po to, aby utrzymywać zaangażowanie zawodników w sporcie. Po to, aby wychowywać przyszłych mistrzów. A z czasem po to, aby w tych decydujących momentach sezonu nie zabrakło tego „czegoś”, co pozwoli wyjść poza schemat i granicę komfortu. Tam bowiem leży zwycięstwo.