RÓŻNE ODCIENIE PERFEKCJI

Autor:
Daria Abramowicz

Czy dobrze jest być perfekcjonistą? Z jednej strony wszystko dopięte na ostatni guzik, każde zadanie wykonane na sto procent, dążenie do tego, aby być najlepszym, aby osiągnąć sukces. Z drugiej jednak, stres, napięcie, niepokój, że coś nie jest idealne – tak, jak oczekuje tego perfekcjonista. To też strach przed poniesieniem porażki i przed tym, że sprawimy zawód sobie lub innym. Perfekcjonizm ma wiele twarzy i nie zawsze jest to postawa, która pomaga osiągnąć spełnienie (nie tylko) w sporcie. Wbrew pozorom - i tu mogę was zaskoczyć - najczęściej nie sprzyja także osiągnięciu sukcesu i najwyższego sportowego poziomu.

Psychologowie podkreślają wiele potencjalnych wyzwań, jakie może nieść za sobą nieustanne dążenie do perfekcji. Wbrew temu, co podkreślają czasami sportowcy w mediach lub w biografiach, które coraz częściej i chętniej czytamy, perfekcjonizm jest z gruntu postawą, która oddala od osiągnięcia optymalnego wykonania sportowego, a przede wszystkim od poczucia satysfakcji, spełnienia i dobrostanu. Osoby mające poczucie, że muszą być perfekcyjne robią to często kosztem emocjonalnej równowagi, stabilnego rozwoju, a także chociażby bliskich. W skrajnych sytuacjach perfekcjonizm może wiązać się z funkcjonowaniem w stanie silnego i długotrwałego napięcia, co może skutkować nawet powstaniem stanów chorobowych oraz prowadzić do wypalenia, o którym w sporcie mistrzowskim mówimy coraz częściej. 

Czy jednak perfekcjonizm zawsze jest dla nas niekorzystny? Czy może są pewne obszary naszego funkcjonowania, w których się przydaje? W sporcie zastanawiamy się przecież, czy perfekcjonizm to nie jedna z najbardziej pożądanych cech u zawodników.

Psychologowie, w kontekście sportu, podchodzą do perfekcjonizmu na kilka różnych sposobów. Jedni twierdzą, że perfekcjonista jest tak bardzo skupiony na własnej osobie, że w mniejszym stopniu koncentruje się na realizacji celów sportowych, związanych z wysiłkiem czy wykonaniem zadania. Sportowiec - perfekcjonista skupia się raczej na udowodnieniu sobie i otoczeniu, że da radę, że jest zdolny do osiągnięcia mistrzowskiego poziomu, a nie na realnym poprawianiu jakości wykonania. Według zwolenników tego podejścia perfekcjonizm jest więc niekorzystny dla sportowca.

Inne podejście zakłada jednak, że dążenie do perfekcji może mieć dwa odcienie. Wspomniany – niekorzystny odnosi się do nieustannych obaw o własną dyspozycję, do napięcia i stresu, które związane są z tym, że zawodnik nie osiągnie oczekiwanego poziomu. Niekorzystne efekty tej postawy wskazują też na to, że perfekcjonista bardzo negatywnie reaguje na niepowodzenia i porażki. A jednak, część specjalistów uważa, że perfekcjonizm w sporcie może mieć pozytywny wymiar, bo pomaga zmierzać do coraz lepszej dyspozycji, do doskonałości w treningu i wykorzystaniu umiejętności podczas zawodów. Warto zauważyć, że perfekcjonista narzuca sobie wysokie standardy osobiste, które w sporcie, szczególnie w długiej perspektywie, są niezmiernie istotne. Sportowcy dążący do perfekcji mogą też lepiej radzić sobie ze stresem i reagować na porażki. 

I tu dochodzimy do istotnego rozróżnienia, które sama często stosuję i podkreślam w pracy. Warto bowiem odróżniać perfekcjonizm od zmierzania do sportowej doskonałości. To drugie pojęcie odnosi się do przywiązywania dużej wagi do wysokich standardów treningu i dążenia do podwyższania poziomu sportowego. To jednak także docenianie roli regeneracji (również emocjonalnej), odpoczynku, dbania o siebie pod wieloma względami. Dążenie do sportowej doskonałości wiąże się także ze świadomością, że sportowiec nie jest maszyną, cyborgiem zdolnym do katorżniczej pracy w każdych warunkach i okolicznościach po to, aby zostać mistrzem. To postawa, która docenia i szanuje potrzebę budowania równowagi w sportowym rozwoju i systematycznego dążenia do mistrzostwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że różnice mogą wydawać się niewielkie i pozornie mało znaczące. To, co najistotniejsze z perspektywy psychologii to fakt, że dzięki dążeniu do doskonałości w sporcie z jednoczesnym byciem dobrym dla siebie i uważnym na własne potrzeby sportowiec ma szansę uniknąć przetrenowania czy wypalenia, a w konsekwencji także przedwczesnej rezygnacji z uprawiania sportu.

 

Mistrzowie sportu dążą do „czegoś” – to nie ulega wątpliwości. Wiedzą, po co trenują i mają świadomość tego, jakie przeszkody mogą napotkać na drodze do mistrzostwa. Angażują się w uprawianie sportu na 110% i codziennie ciężko pracują. Wiedzą jednak, że wypoczynek jest tak samo ważny, jak trening. Wiedzą także, że sport oznacza także niepowodzenia, że czasami trzeba i warto wykonać krok w tył po to, aby później zrobić dwa kroki do przodu. Między innymi właśnie  pokora, dystans i ta wiedza odróżniają ich od wielu innych sportowców, których ambicja i perfekcjonizm czasami wręcz zjadają. Niekiedy zawodnik sam potrafi te różnice dostrzec – dzięki doświadczeniu, trenerowi, a czasami dzięki pracy z psychologiem. Wtedy ma szansę stać się wielkim.