O mocnych stronach Kiedy zapominamy, w czym tkwi nasza siła

Autor:
Daria Abramowicz

„Jakie są twoje mocne strony?” - to nie tylko pytanie, które można usłyszeć podczas rozmowy rekrutacyjnej. Coraz częściej pojawia się ono w ustach trenerów rozmawiających z zawodnikami czy chociażby we współpracy psychologa z zawodnikiem. I jest to pytanie zasadne, bo silne strony, a właściwie ich świadomość jest ważniejsza, niż mogłoby wam się wydawać.

Jeżeli znamy i doceniamy swoje mocne strony, mamy świadomość swoich zasobów. Oznacza to, że zdajemy sobie sprawę z tego, w czym i kiedy jesteśmy dobrzy, co w sytuacji rywalizacji sportowej i zwiększonego napięcia pomaga w wykorzystaniu stu procent możliwości. Świadomość ta oznacza także, że jesteśmy (jak mawia się w psychologii) w kontakcie z samym sobą, co w praktyce oznacza, że znamy siebie, własne reakcje, rozumiemy mechanizmy, które kierują nami w różnych sytuacjach. To także istotne dla sportowca czy trenera. Świadomość mocnych stron nie tylko pomaga korzystać w rywalizacji z tego, co najlepsze w naszym „arsenale”, ale także daje świadomość tego, nad czym warto pracować i co doskonalić - czego brakuje do podwyższenia poziomu sportowego.

W praktyce jednak - i o tym tak naprawdę jest ten tekst - bardzo często zawodnicy nie dostrzegają własnych mocnych stron lub nie wierzą w to, że je mają. A to nie pozwala na wykorzystanie wszystkich zasobów podczas procesu treningowego i startów. Jak więc sobie z tym poradzić? W jaki sposób dostrzec to, co najmocniejsze i jak lepiej to wykorzystywać? Czas na odrobinę praktyki. Oto kilka wskazówek:

1. Nie widzimy siebie w taki sposób, w jaki widzą nas inni. To oznacza w praktyce, że często osoby wokół nas mówią o tym, co ich zdaniem jest naszą zaletą. Dostrzegają to, w jaki sposób zachowujemy się, w czym jesteśmy dobrzy i w jaki sposób z tego korzystamy. Ludzie nie widzą jednak wszystkiego. Na przykład nie będą w stanie dostrzec tego, że nie wystarcza ci determinacji do tego, aby do samego końca treningu dawać z siebie 110%. To wiesz właściwie tylko ty. Inni mogą zachwycać się twoim profesjonalizmem w treningu i tym, jak bardzo dużą determinację posiadasz. To kontrast w stosunku do tego, co wiesz o sobie, prawda? A jednak ludzie na jakiejś podstawie formułują takie, a nie inne wnioski. Skoro tak, warto zastanowić się nad tym, co wiesz o sobie, a co mówią inni i spróbować znaleźć złoty środek. Jeżeli coś, co uważasz za swoją słabą stronę, inni uważają za zaletę, być może prawda leży pośrodku?

2. (Nie)dostrzeganiu mocnych stron towarzyszy pewna pułapka. Mianowicie, bardzo często naszymi silnymi punktami i zasobami są te cechy i obszary, które uważamy za… oczywiste. Zdarza się, że radzenie sobie w pewnych sytuacjach jest dla nas łatwe, a więc nie czujemy, że potrzebujemy wówczas jakichś specjalnych cech czy umiejętności. Jeżeli uważamy, że coś jest dla nas proste i nie sprawia nam trudności, często zakładamy, że podobnie odczuwają inne osoby. Skoro tak, to tym bardziej nie kojarzymy tego z wykorzystywaniem mocnych stron. Tymczasem to, że coś przychodzi nam łatwo (na przykład trening siłowy czy dobre starty) oznacza często, że jest to naszą mocną stroną. Warto to docenić i, jeżeli ktoś wskazuje, że jesteśmy w czymś dobrzy, przystańmy nad tym na moment i zastanówmy się, czy to wskazanie nie ma przypadkiem uzasadnienia.

3. Kiedy myślimy o mocnych stronach lub kiedy, ktoś pyta nas o to, jakie są nasze zasoby, często szukamy konkretnych cech osobowości, które mogłyby nas opisywać: odwaga, inteligencja, dyscyplina, błyskotliwość… Pojęcie mocnych stron jest jednak dużo szersze. Mocną stroną może być na przykład używanie skutecznych sposobów do tego, aby radzić sobie z brakiem chęci do działania. To coś, co odnosi się do sposobu podejścia do działania, nie jest cechą charakteru. Mocną stroną może być także coś, co odnosi się do tego, w jaki sposób myślimy o świecie czy o tym, co robimy. Dlatego, kiedy szukamy w sobie zasobów, warto spojrzeć szerzej.

4. Wspomniałam o tym, że szukaniu mocnych stron lub wręcz temu, że ich nie dostrzegamy, towarzyszą pewnego rodzaju pułapki. Jedną z nich, która w wyraźny sposób utrudnia dostrzeganie w sobie tego, co wartościowe i tego, co pozwala jeszcze skuteczniej trenować i rywalizować, jest społeczne porównywanie się. Szukamy nie w sobie, a w innych grupach społecznych. Porównujemy się, odnosimy to, co ma być naszą mocną stroną do tego, jak postrzegają to inni. Co ważne, trudno nam uznać za zasób to, co „mają” także inni, bo wydaje nam się, że ta cecha lub umiejętność nie jest wyjątkowa. Warto pamiętać o tym, że mocna strona to nie tylko coś niespotykanego, co wyróżnia nas spośród innych. To wszystko to, co buduje nas, dodaje nam sił i pomaga skutecznie oraz komfortowo poruszać się w różnych obszarach życia.

Dlaczego powstał ten tekst? 

 

Dzisiejszy sport stawia przed zawodnikami, trenerami i innymi osobami wspierającymi szkolenie coraz więcej wyzwań. Tempo sportowego rozwoju przyspiesza, wymagania rosną, a koszty uprawiania sportu są wysokie. W tym długotrwałym procesie i w drodze ciągłego rozwoju coraz częściej umyka nam świadomość tego, co sprawia, że jesteśmy dobrzy w tym, co robimy. Coś, co powinno budować poczucie pewności siebie i skuteczności to właśnie świadomość mocnych stron, silnych zasobów i zalet. Być może tych kilkanaście zdań pozwoli wam na moment zatrzymać się i zidentyfikować to, co zwiększa waszą skuteczność i co pomaga stawiać kolejne kroki w karierze sportowej.