Co właściwie „daje” żeglarstwo?

Autor:
Daria Abramowicz

Pokład Copernicusa, lipcowy weekend, piękna pogoda i bardzo ciekawa rozmowa. W ramach programu Onet On Tour rozmawiałam z Jarosławem Kuźniarem o żeglarstwie z perspektywy psychologii w sporcie. W pewnym momencie zapytał: „Daria, a co właściwie wyróżnia żeglarstwo spośród innych dyscyplin sportu? Jaka jest twoja perspektywa?”.

To bardzo dobre pytanie. Moja odpowiedź na nie zmieniała się na przestrzeni lat i zależy także od ogólnego poziomu wiedzy na temat sportu. Z perspektywy mojego zawodu patrzę na niego nieco inaczej, w niektórych aspektach być może nieco szerzej, dlatego w tym felietonie postanowiłam opisać to, jakie korzyści niesie za sobą uprawianie żeglarstwa i co sprawia, że jest to tak wymagająca i atrakcyjna zarazem dyscyplina sportu. 

Po pierwsze, determinacja. Choć moglibyśmy powiedzieć, że uczy tego niemal każdy sport, żeglarstwo jest pod tym względem specyficzne. Żeglarz mierzy się z wieloma wyzwaniami, często pozostając w osamotnieniu. Nawet, jeżeli żegluje w załodze, to wewnętrzna walka z naturą, własnym dyskomfortem czy sprzętem oraz z przeciwnikami. To osamotnienie, także związane z przebywaniem daleko od brzegu, na akwenie, rodzi szczególną potrzebę przekraczania własnych granic i kształtowania determinacji.

Po drugie, pewność. Pewność siebie, pewność w działaniu, poczucie skuteczności. Większość żeglarzy rozpoczyna swoją przygodę z tą dyscypliną sportu od klasy Optimist. Już na tym etapie budowane są (samodzielnie!) kompetencje społeczne, które w połączeniu ze wspomnianą wyżej potrzebą determinacji, mają szansę rozwinąć się w silne poczucie pewności siebie. Młodzi żeglarze muszą podejmować samodzielne decyzje, mierzyć się z ich konsekwencjami, przewidywać, dokonywać wyborów. Uczą się chociażby tego, czym jest arbitraż, co znaczy przestrzeganie reguł. To bardzo duże wyzwanie, ale i szansa na budowanie potencjału. Tak wcześnie rozpoczęty proces przynosi korzyści w przyszłości, także na płaszczyźnie pozasportowej.

Po trzecie, praca zespołowa. Nawet, jeżeli zawodnik żegluje samodzielnie, ma wokół siebie wiele osób. Są oczywiście rodzice, jest trener, są rówieśnicy (koledzy, przeciwnicy). Wiele działań i procesów wymaga współpracy. Począwszy od rozpakowania przyczepy, poprzez wykonanie ćwiczenia podczas treningu, na żeglowaniu w załodze kończąc. To ogromne pole do kształtowania relacji międzyludzkich i komunikacji interpersonalnej, a także budowania więzi, które czasami potrafią przetrwać lata - więzi na całe życie. Co prowadzi nas do punktu czwartego…

Przyjaźń. Żeglarstwo to także kultura. Jest kilka takich dyscyplin sportu, które poza samym współzawodnictwem mają w sobie pewną specyficzną kulturę, tworzą takie mikro środowisko relacji, stylu, słownictwa, sposobu bycia i życia. Żeglarstwo zdecydowanie jest taką dyscypliną. Ogromną zaletą żeglowania są także podróże. Już same wyjazdy sprzyjają poszerzaniu horyzontów, jednak jest to też niepowtarzalna szansa na budowanie relacji także na płaszczyźnie międzynarodowej.

Po piąte, fair play. To oczywiście coś, czego uczy sport w ogóle. Dotknąłeś znaku, ale nikt tego nie widział? Bycia fair to wykonanie kary także w takiej sytuacji. Już dzieci (protesty, rozpatrywanie, znajomość przepisów) uczą się tego. Co jeszcze? Wspieranie się, pomaganie sobie - na przykład w trudnych warunkach atmosferycznych. Nie do przecenienia.

Po szóste, cierpliwość. Pamiętacie te dni, gdy przez osiem godzin czekaliście na wiatr na środku akwenu, a sędziowie nie pozwalali wrócić do brzegu? Chyba każdy z żeglarzy przez to przechodził. To dyscyplina sportu, która wymaga ogromnej cierpliwości i pokory. Do warunków atmosferycznych, do zmienności, do często powolnego procesu poprawy umiejętności i rozwoju.

Po siódme, radzenie sobie z niepowodzeniem. To także coś, czego żeglarze uczą się od najmłodszych lat. Porażki bywają szczególnie dotkliwe, gdy przegrasz protest lub, gdy nagle zmienią się warunki podczas wyścigu. Świadomość, że nie wszystko może być perfekcyjne i jesteśmy tylko ludźmi przydaje się na każdym etapie sportowego rozwoju.

Odpowiedzialność, to po ósme. Żeglarstwo to sport, do uprawiania którego potrzebujesz sprzętu, często bardzo kosztownego. Skoro tak, już od najmłodszych lat ważne jest to, aby o niego dbać i szanować go. To uczy odpowiedzialności. Cecha ta przejawia się też w innych obszarach - chociażby wobec żeglowania w wymagających warunkach atmosferycznych, zachowywania zasad bezpieczeństwa czy wspomnianej współpracy z innymi. 

 

Osiem punktów, osiem cech, osiem obszarów. Czy to wszystko? Zdecydowanie nie. Zależy mi jednak na tym, aby wybrzmiało, jak złożonym i wymagającym sportem jest żeglarstwo. Czasami wydawać się może, że stawia (szczególnie przed dziećmi) wyzwania, którym trudno sprostać. Wszystko zależy jednak od mądrego i świadomego wychowania poprzez sport i szkolenia zawodników. Żeglarstwo może bowiem stanowić niesamowicie cenną szkołę życia i pole do tego, aby budować umiejętności i kompetencje, które wzbogacają całe życie. W myśl mojego ulubionego stwierdzenia, że „sportowiec to przede wszystkim człowiek”.