SailBook Cup. Apollo obronił puchar

36 załóg i bardzo zmienne warunki, tak w skrócie można podsumować tegoroczny SailBook Cup. Cieszące się coraz większym zainteresowaniem wodne zmagania spowodowały, że na linii startu zameldowały się również dwie załogi z Rosji.

Od dwudziestu godzin totalnej flauty po mocne 7 B - Sailbook Cup był w tym roku niezwykle zmienny pogodowo. Skalę trudności potwierdza fakt, że zmagania ukończyło 28 zespołów. Uczestnicy walczyli nie tylko z pogodą, ale przede wszystkim z wyzwaniami, jakie stawiał przed nimi wyścig. Podarte żagle i awarie spowodowały mocne przetasowania w wynikach. Pierwszy etap zmusił trzy mniejsze jednostki – Resumee, Anitrę i Goplanę, do schronienia się przed zachodnią falą za południowo-wschodnim cyplem Gotlandii. Krótki pit stop w Visby dla jednych był okazją do zwiedzenia wyspy, a dla drugich możliwością naprawy usterek. Mimo prawie 20 godzin walki z absolutną ciszą, paradoksalnie były to bardzo szybkie regaty. Srebrny Puchar SailBook Cup obroniła załoga Apollo Sails 2 Easy – to jedyna załoga w historii, która zdobyła puchar dwa razy z rzędu.

 

Sailbook Cup to odbywa się od 2011 roku. Są to najdłuższe regaty w Polsce i drugie na akwenie morza Bałtyckiego, uczestnicy mają do pokonania ok. 600 mil morskich. Trasa prowadzi z Sopotu dookoła wysp Gotlandii i Gotska Sandön, które trzeba okrążyć prawą burtą, by potem znów zameldować się na mecie w Sopocie.

Autor

galeria