10 dni Nord Cup

Autor:
Klaudia Krause

10 dni startów, klasy od optymistów po jachty morskie, w tym po raz pierwszy Moth i Latający Holender,  wyścigi od najkrótszych po 120 milową trasę. Po raz dziewiąty odbył się Nord Cup Gdańsk.

Tegoroczny Nord Cup zainaugurował pełnomorski wyścig Orvaldi B8 Race, w którym udział brało aż 19 załóg. Trasę o długości ok. 120 mil morskich pierwszy pokonał Sergey Pavlenko z załogą BLAGODARNOST’2/RUS 5545. Orvaldi B8 Race rozgrywany był po raz pierwszy, więc Sergey Pavlenko ustanowił nowy rekord trasy: 19 h, 23 min. i 25 sek. W sobotę zmagania rozpoczęły kolejne klasy - Delphia 24 (wygrał Paweł Tarnowski) i Scandinavia 650 (Michał Kaczmarek) oraz Europa (Krzysztof Matysik), Finn (Bartosz Ptak) i Hobie 16 (Tymoteusz Cierzan).

- Był to nasz pierwszy start na regatach Nord Cup. Słyszeliśmy wiele pozytywnych opinii o nich i postanowiliśmy w tym roku rywalizować także tutaj. Faktycznie, sprawdziło się - regaty są bardzo dobrze zorganizowane, w wysokiej klasie. Już teraz planujemy wrócić tu za rok – mówi Michał Kaczmarek z załogi Arfido.

W tygodniu startowały klasy młodzieżowe, Optymist A i B oraz Open BIC. Natomiast w kolejny weekend odbył się wyścig o Bursztynowy Puchar Neptuna. Niekwestionowanym zwycięzcą były „ćmy”, czyli klasa Moth - zwyciężył Michał Domański, który pokonał całą trasę w ciągu 1 godz., 27 min i 12 sek. Jego klasowy kolega Jakub Jankowski przepłynął linię mety zaledwie sekundę później. Trzeci był Piotr Tarnacki.

Wszystko jednak rozstrzygnęły niedzielne starty. W Mistrzostwach Zatoki Gdańskiej w kategorii Open najlepszy okazał się Konrad Smoleń na jachcie Bigger Johnka, wśród jachtów klasyfikowanych w ORC - Łukasz Trzciński i GoodSpeed, a KWR - Mieczysław Trzpis i Lotis. 

Na tegorocznym Nord Cupie odbyły się również Mistrzostwa Polski ORC Sportboat, gdzie zwycięzcą  został obrońca tytułu, Piotr Adamowicz oraz Mistrzostwa Polski Nautica 450. Tam o zwycięstwie w całych regatach decydował ostatni wyścig, jednak statecznie złoto trafiło do teamu Nawrocki/Dzierżewicz.

Warto zaznaczyć, że na tegorocznych regatach po raz pierwszy rywalizowały klasy: Latający Holender i Moth. Wśród tych pierwszych bezapelacyjnie najlepsza była załoga Henryk Blaszka/Tomasz Kledzik, którzy wygrali niemal wszystkie starty. W klasie Moth zwyciężył Michał Domański. 

 

- Regaty Nord Cup Gdańsk 2016 trwały 10 dni, podczas których mieliśmy przekrój chyba wszelkich możliwych warunków wiatrowych – od flauty po burzowe podmuchy wiatru – podkreśla Emilia Wylandowska z teamu organizacyjnego regat. - Wystartowało kilka pokoleń żeglarzy, najmłodszy zawodnik miał niespełna 8 lat, a najstarszy ponad 80! Dziękujemy wszystkim partnerom oraz uczestnikom za miłe słowa, uczestnictwo i rywalizację fair play. Mamy nadzieję, że za rok spotkamy się ponownie w jeszcze większym gronie.