Moth polecą wokół mola

Autor:
Michał Stankiewicz

To najszybsza, jednoosobowa klasa regatowa. I bardzo widowiskowa. International Moth (Ćma). W czerwcu będziemożna ją oglądać w Sopocie podczas Moth Euro Cup, jednej z siedmiu imprez europejskiego cyklu.

Wyobraźcie sobie mały jacht (długość 3,35 m, szerokość 2,25), który sunie ponad metr nad wodą z prędkością blisko 70 km (aktualny rekord prędkości to 36,6 węzła). To właśnie jest Moth. Choć ta pochodząca z Australii klasa istnieje już blisko 75 lat to przełom nastąpił ponad 10 lat temu kiedy do konstrukcji dołożono hydroskrzydło. Dzięki niemu, a także super lekkiej konstrukcji – Ćmy zbudowane są niemal w 100% z włókien węglowych i przygotowane do pływania nie przekraczają wagi 30 kg – jachty latają nad wodą osiągając zawrotne prędkości. Mimo swojej niewielkiej wielkości są klasą zaawansowaną techologicznie.

– Klasa Moth to obecnie najbardziej dynamicznie rozwijająca się klasa żeglarska – mówi Michał Domański, inicjator i największy pasjonat tej klasy w Polsce. – Ma ogromny potencjał i dobre widoki na przyszłość. Kiedy już raz doświadczy się lotu nad wodą z bardzo dużą prędkością, szybko zapomina się o innych jachtach. Wrażenia są niesamowite! Fascynujące w klasie Moth jest równieź to, że z każdym zejściem na wodę uczymy się czegoś nowego, a postępy, szczególnie na początku, są bardzo zauważalne i motywujące do kolejnych treningów.

Szybkość Moth pociąga najlepszych regatowców. W tym roku na Mistrzostwa Świata w Australii przyjechało 165 zawodników, a wśród nich uczestnicy Pucharu Ameryki i medaliści olimpijscy.

– W ostatnim czasie obserwuję duże zainteresowanie klasą Moth w Polsce. Wiele osób pyta o możliwość spróbowania swoich sił na te konstrukcji – opowiada Domański. – Sądzę, że wynika ono m.in. z rosnącej popularności klasy za granicą oraz tego, że startują w niej najlepsi żeglarze na świecie, z medalistami olimpijskimi czy zawodnikami America’s Cup na czele. Korzystnym implusem do dalszego rozwoju Moth mogą być pierwsze w Polsce regaty tej klasy.

Sopockie regaty odbędą się w dniach 5 – 7 czerwca i są częścią europejskiego cyklu. – Spodziewany jest udział 4 polskich zawodników. Oczywiście liczymy, że na liście startowej pojawią się także zawodnicy z sąsiednich państw – ocenia Michał Domański, który sam też planuje wziąć udział w regatach.