Jak być sportowcem i o siebie dbać?

Autor:
Daria Abramowicz

Życie sportowca jest ograniczone w różny sposób. Toczy się od jednych igrzysk olimpijskich do drugich. Od jednego mikrocyklu do drugiego. Jest uzależnione od tego, kiedy w danym roku odbędą się mistrzostwa świata lub kiedy wypada data badań lekarskich. Bywa ograniczone przez dietę, kontuzje lub dziesiątki wyjazdów w roku. No właśnie - wyjazdy. Na zgrupowania, zawody, z daleka od domu, od rodziny i przyjaciół. Życie sportowca bywa trudne także ze względu na towarzyszące mu potencjalne kryzysy i trudne emocje. Do tego dochodzi napięcie, stres, no i coraz większe oczekiwania z zewnątrz. Oczywiście, z reguły cały ten dyskomfort i wszystkie potencjalne trudności równoważy spełnienie, sukces, radość i pasja z uprawiania sportu. Na co dzień jednak zawodnicy często funkcjonują w trybie obowiązków i ograniczeń. A przecież wcale nie musi, a wręcz wcale nie powinno tak być. 

Psychologowie sportu w Stanach Zjednoczonych coraz częściej mówią o tak zwanej uważności (ang. mindfulness). To bardzo ciekawe podejście w psychologii, którego założenie w skrócie można oprzeć o to, że zachęcamy zawodnika do tego, żeby był blisko siebie i dbał o siebie w wielu różnych obszarach. Nie chodzi bowiem wyłącznie o to, żeby być wyspanym i najedzonym. Uważność na samego siebie i bycie blisko siebie to takie cechy i postawy, które niosą za sobą dużo, dużo więcej. To dbanie o własny komfort w różnych obszarach. Zaczynając od wspomnianego wysypiania się i dbania o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, poprzez korzystanie z możliwie wygodnych środków transportu w podróży, po nocowanie w zadbanych miejscach. Dbanie o siebie to także szukanie komfortu emocjonalnego. Spędzanie czasu z bliskimi, podejmowanie aktywności, które sprawiają przyjemność, realizowanie pasji. Opisuję oczywiście tylko przykłady. Rzecz w tym, aby spojrzeć na siebie i swoje potrzeby szerzej. A przede wszystkim, aby te potrzeby dostrzec i je zaspokoić.

Od czego zacząć? Kluczem jest to, aby robić dla samego siebie miłe i dobre rzeczy. Nawet drobne, bo mam tu na myśli chociażby jedzenie podczas zgrupowania smacznych potraw, sprawianie sobie drobnych przyjemności. Może to być obejrzenie odcinka ulubionego serialu czy wypicie dobrej kawy. Możliwości jest wiele, ale kluczem jest to, aby je zauważyć i być (właśnie) blisko siebie. Sportowiec doświadczający wielu ograniczeń i codziennego dyskomfortu tym bardziej powinien być po prostu dobry dla samego siebie. Warto dawać sobie przestrzeń na to, że możemy mieć gorszy dzień. Trudne emocje nie są przecież złe, mamy prawo do tego, aby je odczuwać. Czasami możemy mieć gorszy nastrój i nie oznacza to, że jesteśmy słabi. To zdanie jest bardzo ważne - często zapominamy o tym, że sportowiec to przede wszystkim człowiek i nie zawsze musi być we wszystkim doskonały.

Kolejny poziom dbania o siebie i bycia blisko siebie to świadomość dotycząca sportu i swojej obecności w sporcie. Dla większości zawodników bycie sportowcem, to element tożsamości - często podstawowej. Poza tym wszyscy są jednak także partnerami, żonami, mężami, dziećmi, przyjaciółmi, studentami - to tylko przykłady ról, jakie pełnią w swoim życiu sportowcy. Dla odpowiedniego zrównoważenia i osiągnięcia dobrostanu ważne jest dbanie także o te pozasportowe obszary życia. W korporacjach nazywamy to work-life balance, ale to pojęcie jest bardzo istotne także w sporcie. Szczęście i satysfakcja w życiu prywatnym i w innych obszarach bezpośrednio przekłada się na jakość treningu i oczywiście na wyniki sportowe. Warto pamiętać, że kariera sportowa, niezależnie od tego, jak piękna i obfitująca w sukcesy, jest tylko wycinkiem życia. Dlatego zadbanie o pozostałe jego obszary jest tak istotne. Pozwala na komfortowe bycie w sporcie i realizowanie się na każdej płaszczyźnie sportowej drogi, niezależnie od postawionych celów.

 

Zapewne znaleźlibyśmy jeszcze kilka sfer, w których sportowiec może o siebie świadomie zadbać. Warto zacząć od początku i drobnymi krokami wprowadzać tę postawę na co dzień. Taka wdzięczność i uważność na siebie łatwiej pozwalają radzić sobie w trudnych momentach i pomagają w zachowaniu pozytywnego nastawienia. Do sportu, do siebie, do życia. Warto o tym pamiętać, bo codzienna praca i powtarzalny cykl przygotowań mogą być nużące. To, co piszę wydaje się być naturalne, prawda? A jednak uwierzcie - wielu zawodników, także na elitarnym poziomie, o tym zapomina.