Od naczelnego

Autor:
Michał Stankiewicz

To był wyjątkowy wieczór. Czołowi regatowcy, członkowie kadry zadebiutowali w zupełnie nowych rolach – modeli. Na wybiegu pojawił się prawdziwy dream team klasy RS:X - Gosia Białecka, Paweł Tarnowski i Przemek Miarczyński. Jako modelka wystąpiła też Irmina Gliszczyńska – Mrózek (470), Jacek Noetzel (A-klasa), Jacek Nowak (49-er) i najmłodsza z całej grupy Anna Świtajska (Hobie Cat). Wszyscy ci debiutanci – jak na prawdziwych zawodników przystało – z wybiegiem poradzili sobie doskonale, a wypełniona po brzegi sala w sopockim klubie Scena gorąco im przy tym kibicowała. To tylko jedna z atrakcji – choć niewątpliwie najważniejsza – jakie można było podziwiać podczas Sopot Wave, imprezy z okazji pożegnania sezonu żeglarskiego organizowanej wspólnie przez W Ślizgu! i Prestiż Magazyn Trójmiejski oraz współudziale sopockich klubów: UKS Navigo, SKŻ Ergo Hestia i Yacht Club Sopot. Mieliśmy więc uroczyste podsumowanie Biznes Ligi Żeglarskiej, która z powodzeniem rozwija się wśród trójmiejskich firm, pokazy mody, konkursy, koncert Mateusza Krautwursta, no i przede wszystkim dobrą zabawę i integrację środowiska regatowego. Osoby śledzące nasze profile na FB lub Instagramie z pewnością widzieli już liczne relacje, a ci, którzy nie mieli jeszcze okazji zapraszam do przeczytania relacji w tym wydaniu W Ślizgu! 

Kolejny Sopot Wave już w maju, a póki co mariny opustoszały, co jednak nie oznacza, że w żeglarstwie nic się nie dzieje. Wprost przeciwnie. Ruszył gorący okres planowania i przygotowań. Zawodnicy leczą kontuzje, reperują organizmy, by wkrótce ruszyć do przygotowań do nowego sezonu. Producenci proponują nowości, a organizatorzy regat, teamów, kluby i menedżerowie planują i szukają pieniędzy na kolejne projekty i starty. Niektóre już powszechnie znane, a niektóre dopiero ujrzą światło dzienne.

Część nich opisujemy w tym wydaniu W Ślizgu! Uwagę zwraca projekt Polska 100, który firmuje Mateusz Kusznierewicz. Widowiskowy, narodowy rejs dookoła świata z patriotycznymi hasłami i wielkim finałem w Warszawie. A po nim budowa kolejnych narodowo - żeglarskich projektów. W dzisiejszych czasach taki pomysł może znaleźć sponsorów. Póki co organizatorzy nie chcą ujawnić na jakim są etapie, ale z zainteresowaniem będziemy się temu przyglądać.

Znacznie więcej wiemy na temat zbliżających się wielkich, międzynarodowych imprez żeglarskich w Polsce. Tutaj wszystko jest jasne, bo czekają nas „tłuste” lata. Szczególnie w Gdyni: Mistrzostwa Świata 29-erów, klasy 505 i Laserów, aż wreszcie w 2019 roku Mistrzostwa Świata Juniorów ISAF. Taki zestaw robi wrażenie. Nie gorzej w Sopocie – najpierw Mistrzostwa Świata katamaranów w A-klasie, a rok później w olimpijskiej klasie RS:X. Gdańsk postawił z kolei na Mistrzostwa Europy ORC. Co znamienne wszystkie imprezy rangi mistrzowskiej odbędą się w Trójmieście i jeżeli będą udane – a nic nie wskazuje na to, by nie miały być – możemy spodziewać się kolejnych. Bo pieniądze na organizację to jedno, a zdobyte doświadczenie i portfolio to drugie. Trójmiasto systematycznie je zapisuje więc, ma wszelkie szanse stać się ważnym regatowym miejscem w Europie, a z czego z pewnością skorzystają nie tylko lokalni żeglarze, ale z całej Polski. 

 

Michał Stankiewicz