Ruszył Puchar Ameryki

Autor:
Klaudia Krause

Nowy Jork dla Emirates Team New Zealand.

Już za niecały miesiąc w Chicago rozpocznie się kolejna odsłona Serii Światowej Regat o Puchar Ameryki (The Louis Vuitton America’s Cup World Series). Po raz kolejny do niezwykle prestiżowej rywalizacji w 35. edycji America’s Cup stają katamarany z całego świata. Trofeum broni zwycięzca z 2013 roku – Oracle Team USA, ze skipperem Jamesem Spithillem.

Puchar Ameryki to nie tylko niezwykle prestiżowa impreza, ale wspaniały spektakl dla fanów żeglarstwa. W tegorocznym programie znalazło się sześć imprez, Oman i Nowy Jork już za nami. W czerwcu zawodnicy zawitają do Chicago. 

Walka zapowiada się niezwykle emocjonująco, potwierdziły to też niedawno zakończone regaty na nowojorskim Manhattannie, które zgromadziły ponad 100 tysięcy widzów. Brak wiatru i bardzo silny prąd sprawiły, że organizatorzy nie byli w stanie przeprowadzić żadnego wyścigu w pierwszym dniu rywalizacji. Kolejnego dnia było nieco lepiej, ale wiatr i tak płatał wielkie figle. Trzy wyścigi trwające po 9-10 minut, prędkości jachtów od 0 do 22 węzłów, momentalne zmiany kolejności i całkowity brak przewidywalności tego co może się wydarzyć, tak w skrócie można opisać to co działo się na wodach rzeki Hudson. Zaprzeczeniem wszelkich zasad żeglarskiej logiki był ostatni bieg, gdzie Emirates Team New Zealand wydawałoby się nie mając żadnych szans na sukces po fatalnym starcie, wyprzedził wszystkie jachty na ostatniej prostej wykorzystując „prywatny wiatr”.

Po pięciu regatach na prowadzeniu jest Emirates Team New Zealand – 244 pkt. Oracle ma 8 pkt straty do lidera, a Land Rover BAR, którym dowodzi legendarny Anglik Ben Ainslie ma 227 pkt. Artemis Racing i SoftBank Team Japan po zawodach w Nowym Jorku mają taką samą liczbę punktów - 201. Póki co Groupama Team France plasuje się na ostatnim miejscu (194 pkt).

Niewątpliwie Puchar Ameryki wygra zespół, który będzie lepiej  panował nad jachtem i bez większych problemów technicznych oraz manewrowych pokona trasę wyścigu. Największym rywalem każdego zespołu będzie ich własny AC45.

 

Kolejne zawody z cyklu Louis Vuitton America’s Cup World Series już w 10-12 czerwca w Chicago. Tam zapewne nie zabraknie wiatru. 

galeria