Od naczelnego

Autor:
Michał Stankiewicz

Gosia Białecka. Z trudem się przebijała na szczyt, chciała nawet zmienić dyscyplinę. Próbowała kolarstwa, triatholnu, startowała w zawodach half Ironman. To te chwile, kiedy miała dość windsurfingu, kiedy dopadało ją załamanie, brak wyników, nie mówiąc o innych przeciwnościach. Ostatecznie postawiła jednak po raz kolejny na windsurfing, który uprawiała od dziecka. I w przedolimpijskim roku coś zaskoczyło. Najpierw wicemistrzostwo Europy, potem piąte miejsce na MŚ w Omanie. Efekt: weszła do kadry olimpijskiej, wyprzedzając o punkt faworytkę do Rio Zofię Noceti Klepacką. Miała szczęście? Na pewno też. Przypadek? Na pewno nie. Ale, niedowiarki jednak dalej nie dowierzały, do czasu aż w lutym przywiozła z Izraela tytuł Mistrzyni Świata. I choć cała nasza olimpijska siódemka to wspaniali i ambitni żeglarze, to właśnie z powodu tej wyboistości, okładkę poświęciliśmy właśnie Gosi. No, może też dlatego, że jest z Sopotu, tak jak redakcja W Ślizgu!, ale chyba nie będziecie mieć nam tego za złe. 

Na Gosi, zresztą podobnie jak na Piotrze Myszce, aktualnym Mistrzu Świata w klasie RS:X ciąży chyba największa presja i oczekiwania środowiska żeglarskiego. Z oczywistych powodów - świeże tytuły rozbudziły nadzieje na olimpijskie medale. Z rozmowy jaką przeprowadziła z Gosią Klaudia Krause dowiecie się nie tylko o jej drodze na szczyt, ale jak sobie radzi z presją, jak traktuje ostatnie starty przed Rio, jak przygotowuje się do igrzysk. A, że humoru jej nie brakuje widać chociażby po zdjęciach. Naszą bohaterkę przywykłą głównie do zdjęć typowo sportowych, najczęściej w piance namówiliśmy na sesję pokazującą jej kobiecą, a nie zawodniczą stronę. Część zdjęć możecie podziwiać w tym numerze, a więcej, w tym także filmów z pływającej sesji, szukajcie na naszym fejsbukowym profilu. Warto!

Ten numer – nie tylko dzięki Gosi Białeckiej jest wyjątkowo mocno sopocki. Tuż za płotem SKŻ Ergo Hestii, czyli wylęgarni mistrzów w klasie RS:X jest inna wylęgarnia zdobywców tytułów. To UKS Navigo, czyli największe zgrupowanie regatowych katamaranów w Polsce. Z mozołem od lat budowane przez Jacka Noetzla, aktualnego Mistrza Świata A-klasy w kategorii master. Noetzel nie tylko, że sam zdobywa tytuły, prowadzi klub, promuje katamaraning, to stara się, by także w tej klasie Polska miała swoich zawodników w kadrze. Rzecz trudna z wielu względów. Olimpijska Nacra to mikst, czyli potrzeba jest para (pani i pan). Inna rzecz to wysokie ceny sprzętu i jeszcze wyższe koszty eksploatacji. Mimo tego, Jacek Noetzel nie ustaje w staraniach, a widząc jego determinację myślę, że dopnie swego. Tym bardziej, że jak zdradziła nam w wywiadzie Gosia Białecka – już próbowała Nacry. I po RS:X chętnie, by sięgnęła także po tytuły w tej klasie. A czego wszyscy jej i sobie życzymy. 

 

 

 

Michał Stankiewicz