Nowe Mini Kowalczyka

Autor:
Milka Jung

Trzeci Polak, który ukończył jedne z najtrudniejszych regat na świecie, Mini Transat, chce w nich wystartować jeszcze raz. Radek Kowalczyk w sezonie 2015 zapowiada starty w klasie Mini 6.50 na nowym jachcie, zbudowanym w Polsce. 

ini Kowalczyka jest już wyjęte z formy i w najbliższych dniach kadłub będzie łączony z pokładem. Projektantem jednostki jest Étienne Bertrand, znany francuski specjalista od klasy Mini, a wykonawcą szczecińska stocznia Yacht Service.

– Pod koniec kwietnia jacht będzie gotowy – zapewnia właściciel stoczni, Mariusz Świstelnicki.

– Pozostanie wyposażenie go w osprzęt – maszt, wanty, liny, bloczki, kabestany, żagle” – dodaje Radek Kowalczyk. – Według harmonogramu prac wodowanie odbędzie się w maju, w Polsce, a na początku czerwca pojedziemy do Francji, żeby razem z projektantem ustawić jacht przed pierwszymi regatami.

Pierwszym sprawdzianem nowej konstrukcji będą regaty Mini Fastnet, startujące 14 czerwca na trasie Douarnenez (FR) – latarnia Fastnet (UK) – Douarnenez (FR). Są to regaty dwuosobowe, liczące 600Mm. Kowalczyk wystartuje w nich z projektantem jachtu, Étienne Bertrandem.

Budowane w Szczecinie Mini to najnowsza konstrukcja kategorii Proto, OCEAN 650. Jacht budowany jest w technologii przekładkowej (sandwich), na bazie laminatu epoksydowo-węglowego (dwie warstwy sprasowanego próżniowo laminatu oraz pianka pomiędzy nimi).

Ze względu na doświadczenie w klasie Mini i ukończone regaty Mini Transat, Kowalczyk nie musi przechodzić pełnego cyklu kwalifikacji, liczącego 2000 Mm. Wystarczy udział w 2 wybranych regatach najbliższego sezonu – przepłynięcie łącznie 1000 Mm, aby uzyskać kwalifikację dla jachtu (kwalifikuje się zawsze para jacht-zawodnik). Mini Transat zaczyna się prologiem 13 września 2015. Sam start Mini Transat odbędzie się 19 września 2015, a start z portu etapowego na Lanzarote 31 października.

 

Tegoroczna, jubileuszowa, 20 edycja regat Mini Transat, to 4020 Mm przez jesienny Atlantyk na trasie z francuskiego portu Douarnenez, z przystankiem na Lanzarote (W. Kanaryjskie), do Pointe-à-Pitre na Gwadelupie. Te wyjątkowe regaty rozgrywane są na jachtach o długości 6,5 metra, gdzie miejsca w kabinie jest tyle, co pod stołem. Żeglarze płyną samotnie przez ok. 40 dni i nie mogą korzystać z żadnego wsparcia z lądu ani z komputerów nawigacyjnych.  

 

Radek Kowalczyk:

„Bardzo się cieszę, że po czterech latach przerwy znów wracam na ocean. Po ukończeniu regat Mini Transat w roku 2011 wiedziałem, że chcę to zrobić jeszcze raz. To były cztery lata ciężkiej pracy, ale było warto”.

„Udała nam się rzecz niezwykła. Nie tylko będę mógł wystartować na najnowszej konstrukcji jednego z najlepszych światowych projektantów, ale ten jacht budowany jest w Polsce, w polskiej stoczni, która jest gotowa do realizacji tego trudnego projektu. Z tego cieszę się najbardziej.”

„Yacht Service ma konieczne doświadczenie do tego projektu, nie tylko w zakresie technologii, ale również współpracy z bardzo wymagającymi odbiorcami”.

 

Étienne Bertrand:

„Projektuję tak, aby jachty były proste, wygodne w żegludze, lekkie i szybkie”. „OCEAN650 to początek nowej generacji kadłuba, wersji pośredniej pomiędzy nr 802 i Scow. Chcemy uniknąć „brutalności” Scow i oczywiście uzyskać jak najlepsze osiągi. Próby na modelach numerycznych potwierdziły, że to dobry kierunek. Wykorzystałem tu moje doświadczenia z ostatniego projektu, OFCET 650. Na OCEAN650 chcę razem z Radkiem wystartować w tegorocznych regatach Mini Fastnet, żeby osobiście sprawdzić możliwości tej konstrukcji w porównaniu z założeniami teoretycznymi”.

„Prace wykonane do tej pory w stoczni są bardzo dobrej jakości. Nie ma konieczności, żebym cały czas był na miejscu, ale jeżeli jest taka potrzeba, zawsze przyjeżdżam. Nie mamy żadnych problemów komunikacyjnych, używamy tego samego oprogramowania, wszystkie prace idą zgodnie z planem”.

 

Mariusz Świstelnicki:

„Potencjał tej konstrukcji jest bardzo duży. Chcielibyśmy wykorzystać ten projekt do budowy kolejnych jachtów Mini w Polsce. Mamy opracowaną koncepcję „jachtu modułowego”, składającego się z wymiennych części – kadłub, maszt, kil, płetwy. Każda część może mieć swoją wersję „hi-tech” oraz „optimum”, w zależności od budżetu zamawiającego, a każdy z modułów, w czasie późniejszym, będzie można wymienić na inną wersję.”

„Laminat węglowo-epoksydowy to najlepsza ze znanych technologii budowy jachtów regatowych, gdzie liczy się każdy kilogram wagi. Posiada największą wytrzymałość przy minimalnym ciężarze. Aby jeszcze zaoszczędzić na wadze, stosujemy technologię vacuum, która pozwala na sprasowanie laminatu oraz użycie optymalnej ilości żywicy epoksydowej”.

 

OCEAN650 DANE TECHNICZNE:

Długość: 6,50m / Szerokość: 3,00m / Zanurzenie: 2,00m / Masa ok. 700 kg / Wysokość od balastu do topu: 14m / Powierzchnia żagli: na wiatr 43m2 / z wiatrem 130m2. Jacht posiada wychylny kil z balastem, asymetryczne miecze, dwa stery i długi bom genakera W połączeniu z ekstremalnie niską wagą tworzy szybką jednostkę ślizgową.