A-CAT Kot wśród katamaranów

Autor:
Klaudia Krause

Żeglują na nim takie legendy jak Pete Melvin czy Glenn Ashby. 18 stóp długości, 7,5 stóp szerokości, maksymalnie 13.94 m2 powierzchni żagla i zaledwie 75 kg – takie są parametry techniczne żeglarskiej formuły 1, czyli katamaranu A-Class, zwanego też A-Catem. 

Każdy, kto interesuje się zaawansowanymi technologiami w żeglarstwie, prawdopodobnie spotkał się z tą jednostką.  Ważący 75 kilogramów z 9 metrowym masztem A-Cat jest jednym z bardziej zdumiewających żaglówek na świecie. Na tych zaawansowanych technologicznie i konstrukcyjnie jednostkach, które żeglują całkowicie nad wodą osiągając prędkości do 30 węzłów, żeglują wielokrotni mistrzowie świata, mistrzowie olimpijscy i żeglarze rywalizujący w Pucharze Ameryki.

Historia

W 1956 roku w Anglii powstała „A-Division-Catamaran-Class”, która została założona z ramienia Międzynarodowej Unii Żeglarstwa Regatowego (International Yacht Racing Union), dzisiejszego World Sailing, wraz z trzema innymi klasami: B, C oraz D. Klasa A jest zdecydowanie największą z nich i należy do najszybszych regatowych jednoosobowych jachtów na świecie. Klasa B szybko przeobraziła się w inne, zawierające znacznie bardziej rygorystyczne reguły – Tornado i F18. Klasa C rozwinęła się technologicznie i przekształciła w awangardowe jednostki, które były używane w Małym Pucharze Ameryki. W rezultacie klasa ta jest wyjątkowo mała, ale nadal utrzymuje swój status jako jeden z lepszych modeli katamaranu żeglarskiego. Natomiast klasa D tak naprawdę nigdy się nie przyjęła i bardzo szybko zniknęła z żeglarskiego świata.

A-Class należy do jednej z najstarszych i najbardziej aktywnych klas katamaranu na świecie. Jest to wynikiem bardzo prostej formuły pomiarowej, która uwzględnia jedynie 4 parametry: długość, szerokość, wagę i powierzchnię żagla. Dzięki minimalnym ograniczeniom konstruktorskim, od samego początku pojawiały się i znikały rozmaite projekty katamaranów. Do czasu, gdy RYA, czyli Royal Yachting Association - prestiżowa brytyjska organizacja żeglarska działająca od 1875 - postanowiła przeprowadzić pierwsze próby,  aby znaleźć najlepsze projekty w klasach „A” i „B” i nadać im międzynarodowy status zezwalający na członkostwo w unii (IYRU).

Pierwszy katamaran A-Class zarejestrowany w Australii został zaprojektowany i zbudowany przez Johna Smallmana w 1966 roku, natomiast pierwszy w historii wyścig w tej klasie odbył się w 1967 roku w Wielkiej Brytanii. Wówczas w Catamaran Club na wyspie Sheppey projekt Tornado zdobył klasę „B”, natomiast w klasie „A” o najlepszą konstrukcję rywalizował brytyjski koncern Unicorn przeciwko projektowi Grahama Johnstona, z Australian Australis. Ostatecznie to projekt Johnstona okazał się lepszy i jednocześnie stał się pierwszą australijską klasą, która zdobyła międzynarodowy status. Wkrótce potem powstało stowarzyszenie Australis. Jednak mimo zwycięstwa, większość miłośników A-Class, nawet tych australijskich, wolała, żeby A-Cat pozostał jednostką poddaną bardzo niewielu klasowym ograniczeniom, nadanym na samym początku przez IYRU i tak pozostało po dzień dzisiejszy. 

Teraz jednostki A-Class produkowane są praktycznie na całym świecie: w Australii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Argentynie oraz przede wszystkim w Europie. Do czołowych producentów należą m.in. DNA (Holandia), Bimare (Włochy), Nikita (Niemcy) oraz polska firma Exploder.

A-Class w Polsce

W ciągu ostatniej dekady katamarany zaczęły przeżywać swój rozkwit, nie tylko na świecie, ale również w Polsce. O pierwszych A-Catach opowiada Jacek Noetzel, jeden z pionierów katamaraningu, prezes UKS Navigo Sopot, mistrz świata w grupie Masters w 2015 roku i wicemistrz Europy w 2013 roku.

- Klasa A w Polsce pojawiła się na początku 2000 roku. Wówczas kilka osób rekreacyjnie żeglowało głównie na jeziorach, ale nikt nie startował jeszcze na imprezach rangi mistrzowskiej. Jakiś czas później w Sopocie pojawił się Marek Żebrowski, który jako pierwszy zaczął pływać na A-Cat’cie zawodowo. Zaraził mnie do tego pomysłu, dał się przepłynąć, spodobało mi się. Wcześniej pływałem na Tornado i klasie Open, a to było zupełnie coś nowego. A-Cat może z pozoru wydawać się łatwą do prowadzenia jednostką, ale bardzo trudno dobrze na nim żeglować. To gra na wietrze pozornym. Jednak wracając, zaczęliśmy z Markiem pływać i z roku na rok dołączało do nas coraz więcej osób i tak w 2009 roku powstało polskie stowarzyszenie A-klasy. W Polsce był wówczas konstruktor, Maciek Kowalewski z firmy WingFox, który wyprodukował pierwszego polskiego katamarana międzynarodowej klasy A. To był mój pierwszy A-Cat. Zaczęliśmy jeździć na regaty mistrzostw świata i nabieraliśmy doświadczenie widząc jak powinien wyglądać prawdziwy sprzęt. Po pewnym czasie do tego wszystkiego dołączył Jakub Kopyłowicz, żeglarz i konstruktor. Zaczęliśmy stawiać pierwsze próby, by stworzyć konstrukcję godną światowych realiów. Udało nam się to zrobić w 2013 roku, jak pojechaliśmy na Mistrzostwa Europy do Barcelony, gdzie zwodowaliśmy dwie pierwsze, nieznane dotąd łódki - eXploder A13. Zająłem wówczas drugie miejsce. Wtedy ustawiła się kolejka po te łódki, wszyscy chcieli na nich pływać i tak jest do teraz.

Kilka lat temu w historii klasy zakończyła się pewna era. Nastąpił niebywały postęp technologiczny i konstrukcyjny. W 2014 roku w życie weszły foile. Co ciekawe, wówczas całe mistrzostwa świata wygrał Team New Zealand, tegoroczny zdobywca Pucharu Ameryki. Złoto zdobył Glen Ashby, srebro Blair Tuke, a podium zamknął Peter Burling. Co świadczy o bardzo wysokim poziomie tej klasy. 

- Jedno jest pewnie, regatowy charakter A-Class i duża konkurencja wśród producentów dają gwarancję ciągłego postępu. Rozglądając się po innych klasach łodzi wielokadłubowych można śmiało powiedzieć, że ta klasa jest jedną z bardziej zaawansowanych technologicznie. Inne łodzie wielokadłubowe, a w szczególności monotypy produkowane przez jednego producenta nie są tak unowocześniane i z upływem czasu stają się po prostu archaiczne. Pływają na niej najlepsi zawodnicy na świecie. Dlaczego? Bo można w niej zastosować praktycznie wszystkie nowości technologiczne, które istnieją. A my dzięki Exploderowi jesteśmy w czołówce, bo mamy możliwość bieżącego testowania coraz to nowych rozwiązań – podsumowuje Jacek Noetzel. 

Mistrzostwa świata w Sopocie

Pierwszy raz w historii, mistrzostwa świata katamaranów A-Class odbędą się w Sopocie (19-26 sierpnia 2017). 

- Myślę, że na mistrzostwach pojawi się co najmniej 100 łódek, a może ich być nawet 140. Z samej Australii przyjedzie kilkunastu zawodników, a będą też goście z USA, Argentyny i oczywiście Europy. Wielu z nich to mistrzowie olimpijscy, zdobywcy Pucharu Ameryki. Po Sopocie od 19 do 26 sierpnia będą się kręciły sławy takie jak np.: Mitch Booth – dwukrotny medalista igrzysk olimpijskich w klasie Tornado i wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy, Paul Larsen – szef i sternik projektu Vestas Sailrocket, najszybszej łodzi żaglowej, do którego należy rekord szybkości wśród jednostek napędzanych wiatrem – 121km/h, Konstantinos Trigonis – wielokrotny mistrz świata i Europy w klasie Tornado, czterokrotny olimpijczyk w klasie 470 i Tornado, Adam May - konstruktor jachtów Pucharu Ameryki, olimpijczyk IO 2000 w klasie Tornado, wielokrotny medalista mistrzostw Europy i świata w klasie Moth, trener Skandia Team GBR w klasie 2.4 na IO 2008 Paralympics,  Daren Bundock - dwukrotny wicemistrz olimpijski w klasie Tornado (2000 z John Forbes, 2008 z Glenn Ashby), siedmiokrotny mistrz świata w klasie Tornado, trzykrotny mistrz świata w klasie F18, zdobywca Pucharu Ameryki w zespole Oracle, coach młodych żeglarzy w ramach Red Bull Youth America’s Cup, czy aktualny mistrz świata, Mischa Heemskerk – zapowiada Noetzel.

W Sopocie wystartuje również mocny skład Polaków: Jacek Noetzel - srebrny i brązowy medalista mistrzostw Europy oraz czwarty zawodnik mistrzostw świata 2016, Tymoteusz Bendyk - piąty na mistrzostwach świata 2016 i aktualny mistrz Polski, Marcin Badzio – wicemistrz świata juniorów i zarazem mistrz świata katamaranów klasy A Classic, Jakub Surowiec – mistrz świata juniorów 2016, zwycięzca tegorocznych A-class European Spring Championship 2017 na jeziorze Garda.

 

Większość uczestników mistrzostw świata przybędzie do Sopotu już 15 sierpnia, aby  wziąć udział w otwartych mistrzostwach Polski katamaranów A-Class, które będą próbą generalną przed mistrzostwami świata.

galeria