Polacy szykują się na Energa Sopot Match Race

Autor:
wślizgu

Światowa czołówka żeglarzy weźmie udział w Energa Sopot Match Race, jednej z siedmiu eliminacji 2015 ISAF Match Racing World Championship. Z Polaków – załoga Przemysława Tarnackiego, którego w tym sezonie wspierać będzie Karol Jabłoński.

Sopockie regaty mają już 12 letnią tradycję. Systematycznie zwiększają swoją rangę, by w ub. roku – po raz pierwszy – trafić do siódemki najważniejszych imprez w ramach World Match Racing Tour. Tegroczną nowością jest pojawienie się jako sponsora tytularnego – Energi. Na przełomie lipca i sierpnia do Sopotu przyjedzie 8 zespołów ze światowej czołówki, m.in. Ian Willams (zwyciężca ubiegłorocznych SMR), Eric Monnin, czy Bjorn Hansen. Kolejne cztery miejsca w regatach przypadną Energa Yacht Race z Przemysławem Tarnackim na czele, zwyciężcom zawodów kwalifikacyjnych Szczecin Match Race i Dziwnów Match Race. Ostatnie miejsce przeznaczone jest dla zdobywcy dzikiej karty. 

Polacy liczą w tym roku na dobre miejsce. W ubiegłorocznych regatach załodze Tarnackiego nie udało się wyjść z pierwszej rundy. Lepiej poszło Karolowi Jabłońskiemu, który z dobrym wynikiem dostał się do ćwierćfinału. Tutaj jednak trafił na Iana Willamsa, który nie dał szans polskiej załodze. Jak będzie w tym roku?

– Chcemy wrócić do pierwszej dziesiątki światowego rankingu, by na koniec sezonu móc ubiegać się o kartę do regat World Match Racing Tour – mówi W Ślizgu! Przemysław Tarnacki. – To siedem najważniejszych imprez, jedną z nich jest właśnie Energa Sopot Match Race. Z automatu – bierze w nich udział 8 najlepszych skiperów. W tym sezonie – weźmiemy w nich udział dzięki dzikim kartom. Dostaliśmy zaproszenia m.in. z Kaliforni i Niemiec. Chcemy też wystartować w Szwecji, a w Sopocie miejsce mamy zapewnione. 

Tarnackiemu zależy szczególnie na dobre miejsce w sopockich regatach, których jest inicjatorem i organizatorem. Do bliskiej współpracy pozyskał Karola Jabłońskiego. 

– Marzę by mieć Karola w załodze, na taktyce, by uczyć się od mojego mentora. Może się uda. A jak nie to pojedzie z nami na kilka pojedyńczych regat. Teraz staramy się zgrać nasze kalendarze. 

 

Impreza odbędzie się w dniach 28 lipca – 1 sierpnia. Zawodnicy będą ścigać się na jachtách Diamant 3000 o wadze 3 ton i powierzchni żagli 160 m kw. Wyścigi odbywaja się wokół mola, dzięki czemu na bieżąco można podziwiać walkę załóg. 

 

 

Match racing to najkrótsza i bardzo widowiskowa formuła regat. Polega na krótkich, 10-15 minutowych pojedynkach dwóch załóg. Wyścigi odbywają się blisko brzegu, są doskonale widoczne dla kibiców, a dodatkowo są na żywo komentowane. Zawodnicy startują na takich samych jednostkach dostarczanych przez organizatorów regat. W każdej imprezie bierze udział 12 załóg. W fazie eliminacji każda załoga ściga się przynajmniej raz z każdym z przeciwników. Do rundy play off wchodzi osiem najlepszych załóg, które kolejno rywalizują w ćwierćfinale, półfinale i finale. W tej widowiskowej konwencji odbywa się wiele imprez na świecie, włącznie z najsłynniejszym Pucharem Ameryki. 

Polish Match Tour
Regaty match racingowe zaliczane do tej samej kwalifikacji odbędą się też na Pomorzu Zachodnim jako cykl Polish Match Tour. Pierwsze dwie imprezy (o tzw. randze 3) już 30 kwietnia i 2 maja w Szczecinie. Kolejne także w Szczecinie 29 maja (grade 2), potem Dziwnowie (17 lipca, grade 3), Świnoujściu (14 sierpnia, grade 2). Z kolei od 15 września w Świnoujściu zostaną rozegrane Młodzieżowe Mistrzostwa Świata w Match Racingu.

 

 

 

Autor

galeria