Od naczelnego

Autor:
Michał Stankiewicz

Nie da się ukryć, że klasa Imoca Open 60 i nadchodzące regaty The Barcelona World Race zdominowały to wydanie W Ślizgu! Trudno się dziwić, gdy powodów jest tak wiele. O Zbigniewie Gutkowskim i Macieju Marczewskim i ich Enerdze pisaliśmy już sporo w poprzednim wydaniu. Teraz na okładce zagościł Alex Thomson, skiper Hugo Bossa i gwiazda tej klasy, który za kilka miesięcy będzie rywalem naszych żeglarzy. Póki co pojawił się w Sopocie z „wizytą przyjaźni“, stojąc prawie burta w burtę swoim jachtem z Energą. Ale to nie koniec emocji – do tej rywalizacji chce się też przyłączyć inny utytułowany żeglarz Roman Paszke, który właśnie też zmontował swój team na Barcelonę. Wszystkich panów łączy też to, że zarówno „Gutek“ kilka lat temu, jak i teraz Roman Paszke kupili jachty właśnie od Bossa. A czym jest ta klasa i czym są regaty BWR chyba już nikomu szczególnie przedstawiać nie trzeba. Zachęcam do przeczytania wywiadu z Alexem Thomsonem, a „W Ślizgu!“ tymczasem będzie dalej uważnie śledzić poczynania naszych żeglarzy. Oczywiście wszystkich klas, jak choćby 505, wyjątkowej, bo spełniającej zarówno oczekiwania zawodowców, jak i ambitnych amatorów. W tym wydaniu opisuje ją Przemysław Zagórski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Klasy 505.

Nie zapominamy o windsurfingu i kitesurfingu - najmłodszych dyscyplinach żeglarskich. Tym bardziej, że nasi zawodnicy odnoszą w nich spore sukcesy. I to w jakim stylu! Paweł Gardasiewicz zdobył w 1996 roku Mistrzostwo Świata w klasie raceboard, potem dopadła go choroba, spadek formy, aż w 1998 roku przerwał karierę. Wrócił po 15 latach, by zgarnąć... tytuły Mistrza Świata i potem Europy. O nim i sukcesach innych zawodników przeczytacie w tym wydaniu „W Ślizgu!“.

Sukcesy odnosimy też w match racingu. Może nie sportowe, ale z pewnością organizacyjne. Seria regat w ramach Polish Match Tour i widowiskowy Sopot Match Race pokazały po raz kolejny, że potrafimy robić imprezy. I pokazywać żeglarstwo jako atrakcyjną dyscyplinę, w której kibice z bliska mogą podziwać rywalizację, a także po prostu dobrze się bawić. Dowód? Zajrzyjcie do kroniki „W Ślizgu!“

Michał Stankiewicz, Wydawca