NOWY REKORD NOWE JACHTY

Autor:
Zbigniew „Gutek” Gutkowski

Na oceanie znowu się dzieje. Niedawno padł nowy rekord Północnego Atlantyku, czyli z USA do Europy, solo na jachcie Imoca 60. Alan Roura na La Fabrique pokonał dystans na trasie Nowy Jork - Przylądek Lizard w 7 dni 16 godzin 55 minut, i tym samym poprawił rekord aż o 12 godzin i 25 minut! To wydarzenie jest mi szczególnie bliskie, ponieważ 6 lat temu byłem bliski ustanowienia tego rekordu. Wypłynąłem wówczas równolegle z Francuzem Markiem Guillemotem, ale ostatecznie to on okazał się lepszy. Trafiłem na beznadziejną, bezwietrzną dziurę na Morzu Celtyckim, pomiędzy Anglią a Irlandią dosłownie zrobiło się jezioro. Jednak mimo to, udało mi się pobić rekord Alexa Thompsona o 2 godziny i 18 minut. Wielkie gratulacje należą się Alanowi, który postawił poprzeczkę naprawdę wysoko.

Innym historycznym wydarzeniem jest fakt, że na starcie najbliższej edycji Transat Jacques Vabre - najbardziej prestiżowych regat typu double-handed, pojawi się aż 30 jachtów Imoca. Zobaczymy tam największych gigantów, w tym m.in. takie załogi jak: Charliego Dalina z Yannem Elièsem (Apivia), Sébastiena Simona z Vincentem Riou (Arkea-Paprec), Clarisse’a Crémera z Armelem Le Cléac'hem (Banque Populaire), Jérémiego Beyou z Christopherem Prattem (Charal) czy Alexa Thompsona z Nealem McDonaldem (Hugo Boss).

Te regaty będą prawdziwym sprawdzianem przed Vendee Globe. Warto zaznaczyć, że na starcie pojawi się aż pięć Imoc nowej generacji. Największą gwiazdą jest teraz Charal Jérémiego Beyou, który ma zdecydowanie więcej czasu na przygotowanie niż reszta. Pozostałe cztery jednostki -  Apivia Charliego Dalina, Arkéa-Paprec Sébastiena Simona, Hugo Boss Alexa Thomsona i nowy monohull Thomasa Ruyanta, będą miały zaledwie dwa miesiące na przeprowadzenie pierwszych prób morskich. Do końca nie wiadomo czego się spodziewać, ponieważ nie wiemy zbyt wiele o nowych jednostkach. To zupełnie nowe, krótsze linie i pełna optymalizacja, póki co faworytem pozostaje Charal, jednak są wśród załóg pary, które naprawdę mogą namieszać. 

Wszystko wskazuje na to, że Imoca 60 powoli staje się wiodącą klasą wyścigów offshore’owych. Z pewnością jest to pokłosie wyboru tych jednostek na The Ocean Race. Jeżeli chodzi o mnie to cały czas mam w głowie Vendee Globe 2020, nadal szukam finansowania i nie składam broni.