Gdynia stolicą jest i już

Autor:
Michał Stankiewicz

Z pewnością wielu z nas zastanawiało się gdzie znajduje się żeglarska stolica Polski? Nie dlatego, że to w jakiś sposób szczególnie zaprząta czyjąś uwagę, ale przy okazji jednej z wielu kampanii medialno – marketingowych. 

Do tego tytułu pretendują niewątpliwie Mikołajki, dzisiaj najpopularniejsze miasto Mazur, położone tuż obok Śniardw. To właśnie w Mikołajkach odbywa się najwięcej letnich imprez, stąd turyści masowo ruszają w krótkie czarterowe rejsy, wreszcie tutaj firmy lub całe branże urządzają sobie żeglarskie pobyty czy zawody. Kto z dziennikarzy zainteresowanych żeglarstwem choć raz nie wziął udziału w Mistrzostwach Polski Dziennikarzy na jeziorze Mikołajskim? Choć dzisiaj ta impreza straciła swój rozmach to jeszcze kilkanaście lat temu była marketingowym majstersztykiem. Na starcie regat stawało kilkadziesiąt redakcji, w tym najważniejsze krajowe tytuły. W „Rzeczpospolitej”, w której barwach startowałem zainteresowanie było tak duże, że nasza redakcja musiała rezerwować aż dwie łodzie. Na mistrzostwa zapraszane były też gwiazdy, wieczorami odbywały się wielkie spotkania integracyjne, a w Polskę szły dziesiątki relacji, tekstów i przekazów na temat Mikołajek i imprezy.

Co ciekawe status żeglarskiej stolicy Polski potwierdza Wikipedia, dzisiaj powszechne i poważne źródło wiedzy. „Położenie miasteczka nad atrakcyjnymi jeziorami stworzyło tu żeglarską stolicę Polski.”. No, a jak tak napisano w Wikipedii to z pewnością musi tak być.

Z Mikołajkami konkuruje mocno Giżycko położone pomiędzy jeziorami Kisajno i Niegocin. I o ile Mikołajki chwalą się Śniardwami, to bronią Giżycka jest kompleks Mamry. Choć mniej popularne również stanowi prężny ośrodek żeglarski, a warunki do żeglowania są nie gorsze niż na Śniardwach, a dla wielu pewnie i lepsze. Co jednak ważne także w przypadku Giżycka wspomniana Wikipedia

podaje, że jest nazywane stolicą żeglarstwa w Polsce. Podobne hasła można znaleźć w oficjalnych materiałach miasta. Czyli mamy już dwie stolice.

A co z Gdańskiem, naszym największym portem? Choć w Wikipedii nie ma ani słowa o Gdańsku jako żeglarskiej stolicy Polski to trudno mu odmówić roli i znaczenia. Szczególnie historycznego. Jest i Szczecin, który po otwarciu w maju kolejnej wielkiej mariny dysponuje chyba największą liczbą miejsc postojowych dla jachtów w Polsce. A być może ktoś wspomni Chojnice. To małe miasto, ale to przecież tam, jeszcze przed wojną powstał pierwszy klub żeglarski w Polsce.  Mamy też Puck, Świnoujście.. itd.

No i wreszcie Gdynia. To wrośnięte w morze miasto również bierze udział w rywalizacji o żeglarską palmę pierwszeństwa. I to z bardzo dobrym skutkiem. Nie pokuszę się jednak o jednoznaczne rozstrzygnięcie, że to na pewno żeglarska stolica Polski, choć w przekazach pojawia się jako żeglarska stolica nie tylko w kontekście Polski, ale i świata. Trudno się dziwić - doskonałe położenie i infrastruktura to gigantyczne atuty Gdyni. Niemniej z czystym sumieniem można stwierdzić, że Gdynia stolicą jest. Stolicą regatową Polski. Skala imprez, a przede wszystkim ich wielkość robią swoje. I nie chodzi o widzów, bo tych dużo więcej ściągają szczecińskie finały The Tall Ship Races, ale żeglarzy – regatowców, zawodników, olimpijczyków. Najlepszych z najlepszych. W tym roku – Gdynia już po raz drugi w swojej historii organizuje Mistrzostwa Świata Juniorów ISAF. Liczba blisko 500 zawodników jaka pojawi się na starcie czyni z nich niewątpliwie największą imprezą w kraju. Do tego organizowane co roku Volvo Gdynia Sailing Days, największa cykliczna impreza w Polsce dla klas przedolimpijskich i olimpijskich. Są i kolejne – w  tym roku po raz pierwszy odbędzie się Livolo Super Puchar Gdyni, cykl regat w klasie Optimist. Nie wspominając o mniejszych regatach i imprezach dla amatorów. 

Stąd obecność Gdyni i jej prezydenta Wojciecha Szczurka na okładce W Ślizgu! jest chyba oczywista. Przyznam, że wywiad z prezydentem tak dużego miasta poświęcony tylko i wyłącznie żeglarstwu to w Polsce rzadkość. Tym bardziej nas cieszy. Pozostaje mieć nadzieję, że PZŻ uda się zrealizować ogłoszony kilka lat temu projekt na nowoczesną infrastrukturę wokół gdyńskiej mariny, która ma służyć klubom i regatowcom. Tego wszystkim i sobie życzymy, a póki co zapraszam do lektury!