Duńska odsłona Surf to Fly

Tegoroczny cykl Surf to Fly International Kiteboardig Cup 2018 przeszedł do historii jako pierwszy łączący wszystkie odmiany kiteboardingu: od snowkitingu, kitesurfingu po landkiting. Imprezę zamknęły zawody Surf to Fly Romo Cup zorganizowane 27 września na duńskiej wyspie Romo. 

Na plaży Sonderstrand - jednej z najlepszych miejsc do uprawiania landkitingu w Europie zorganizowano ostatnie zawody z cyklu Surf to Fly. Zawody zgromadziły kilkunastu zawodników z Polski oraz Danii. Rozegrano z sukcesem wszystkie zaplanowane konkurencje. Zawodnicy rywalizowali w wyścigach po wyznaczonej trasie (konkurencja Racing) w dwóch kategoriach. 

W kitelandboardingu (rywalizacja na kite mountainboardach) wśród mężczyzn najszybszy okazał się Mateusz Żarkowski, drugie miejsce wywalczył Andrzej Kaźmierczak, a na trzecim miejscu podium stanął Eryk Kliś. Wśród kobiet zwyciężyła Joanna Rybakowska przed Dominiką Parzyjagłą, która wystartowała w zawodach po kilku dniach szkolenia, pokazując tym samym, że landkiting jest najprostszą i najłatwiejszą odmianą kiteboardingu, od której warto zacząć niezwykłą przygodę ze sportami latawcowymi.

W buggykitingu (rywalizacja na kite buggies) zwyciężył Michał Kmieć, na drugiej pozycji uplasował się Mateusz Żarkowski, a trzecią lokatę zajął Andrzej Kaźmierczak. Zawodnicy walczyli zaciekle zarówno na halsie, jak i na boi. Część z nich musiała wykazać się nerwami ze stali z powodu małej widoczności na skutek prędkości i rozpryskującej się wody.

Poza wyścigami rozegrano niezwykle widowiskowy konkurs skoków, czyli konkurencję hang time. Najdłużej fruwającym lankiterem zawodów okazał się Andrzej Kaźmierczak z czasem 3,5 s. Każdy zawodnik miał do wykonania trzy skoki. Do końcowej klasyfikacji zaliczano najdłuższy skok z płynnym lądowaniem.

- Wielkie gratulacje należą się wszystkim zawodnikom, którzy wykazali się olbrzymią pasją i determinacją. Rywalizowali dając z siebie wszystko, pomimo wymagających warunków, czyli w znacznej mierze zalanej w tym okresie plaży na skutek pełni księżyca i silnych wiatrów (Morze Północne i pływy) – podkreśla Grzegorz Kucieński, dyrektor i organizator cyklu Surf to Fly.

Zawodom towarzyszyły testy najnowszego sprzętu od firm Peter Lynn i HQ4, które specjalizują się w produkcji renomowanego sprzętu do landkitingu.

Autor