Dongfeng Race Team wygrał Volvo Ocean Race

Autor:
Klaudia Krause

Dongfeng Race Team wygrał ostatni etap 13. edycji okołoziemskich regat Volvo Ocean Race, który prowadził z Goeteborga do Hagi i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo w całych zawodach. Drugie miejsce zajął MAPFRE, a trzecie Team Brunel.

Wielkie zwycięstwo

Morderczy wyścig na trasie z Alicante do Hagi trwał 8 miesięcy. 7 ekip pokonało 11 etapów o łącznej długości 45 tys. Mm. Jednak ostateczny układ klasyfikacji generalnej rozstrzygnął się dopiero na ostatnim etapie z Goeteborga do Hagi. Przed startem wiadomo było, że już tylko trzy ekipy mają szansę na ostateczną wygraną. Były to hiszpański MAPFRE Xabiego Fernandeza i holenderski Team Brunel Bouwe Bekkinga, które zgromadziły na koncie po 65 punktów oraz chiński Dongfeng Race Team z francuskim skipperem Charles'em Caudrelieren, który miał zaledwie punkt mniej od pierwszej dwójki. Ostatecznie to Dongfeng pierwszy osiągnął metę, co dało mu upragnione zwycięstwo w całych regatach. Co ciekawe, był to pierwszy wygrany etap tej załogi podczas obecnej edycji Volvo Ocean Race!

– Zawsze wzajemnie sobie ufaliśmy – powiedział na mecie Caudrelier. – Nikt nie wierzył, że wygramy ostatni odcinek, ale miałem dobre przeczucie. Powiedziałem, że nie możemy przegrać, no i wygraliśmy.

To historyczne, pierwsze zwycięstwo załogi ścigającej się pod chińską banderą. Ponadto, to pierwszy przypadek w historii tych regat, kiedy w zwycięskiej załodze znalazły się kobiety – Holenderka Carolijn Brouwer i Francuzka Marie Riou.

Polskie akcenty

Także Polacy mają swój udział w tegorocznej edycji Volvo Ocean Race. W ostatnim etapie na trasie Goeteborg - Haga zorganizowany został Wyścig Legend Volvo Ocean Race, w którym wystartował polski jacht „Copernicus”. Polska jednostka wróciła na trasę tych legendarnych regat po ponad czterdziestu latach, kiedy uczestniczyła w pierwszej edycji tej imprezy (1973/1974) pod nazwą Whitbread Round The World Race. Jest to najstarsza i zarazem najmniejsza z dwunastu zgłoszonych organizatorom łodzi oraz jedyna istniejąca polska jednostka, która brała udział w tych regatach. Rolę kapitana na pokładzie „Copernicusa” pełni Bronisław Tarnacki, który ścigał się na tej łodzi w regatach Withbread Round the World 1973/1974.

 

To nie jedyny polski akcent w Wyścigu Legend. Na pokładzie niemieckiego jachtu Illbruck wystartowali członkowie klubu Yacht Clubu Sopot, którzy zameldowali się w Hadze na trzeciej pozycji.