Imoca 60 w Volvo Ocean Race?

Autor:
Zbigniew „Gutek” Gutkowski

Projektowane jachty przeznaczone głównie do regat Vendée Globe - IMOCA 60, mogą zastąpić jachty klasy VO65 do następnej edycji  Volvo Ocean Race. Informacja ma być oficjalnie ogłoszona przed końcem wyścigu VOR w czerwcu. Rozmowy miedzy zarządami klas VOR i Imoca 60 odbyły sie kilkanaście dni temu w Lorient.

Propozycja o przyjęciu Imoca 60 (dawniej Open 60), żeglując w najważniejszych solowych i krótkich wyścigach oceanicznych, takich jak Vendée Globe i Route du Rhum, była przedmiotem dyskusji już od kilku lat. Porozumienie mogłoby umożliwić zespołom wykonywanie obu wyścigów przy stosunkowo niewielkich modyfikacjach istniejącego lub nowego jachtu. Zmniejszyłoby to również koszty zespołu VOR, redukując liczbę członków załogi – Imoca 60 jest w pełni przystosowana do żeglugi załogowej z sześcioma członkami załogi. Jednak VOR odmówił komentarza na temat dyskusji na tym etapie.

Myślę, że takie porozumienie zastąpiłoby koncepcję projektu Turbo Imoca dla VOR ogłoszonego przez byłego dyrektora generalnego Marka Turnera w zeszłym roku. Oczywiście byłby on odpowiednio przystosowany do wyścigów oceanicznych, ale przy wysokich kosztach. Projekt miał większy maszt, dłuższy kil i trymujące zakładki. Jednak zarząd Volvo nie był w stanie podołać finansowo, dlatego też Turner odpuścił.

Tak czy inaczej, przyjęcie Imoca 60 oznaczałoby dużą zmianę dla Volvo Ocean Race, które przeniosło się do jachtu one-design i jest obwarowane surowymi przepisami klasy! Natomiast przepisy klasy Imoca są demokratycznie ustalane przez członków stowarzyszenia klasy, a każdy skipper, który jest właścicielem jachtu Imoca automatycznie staje się członkiem z prawem głosu. Taka polityka klasy pozwala na bieżące modyfikacje jachtów wykorzystując najnowsze nowinki technologiczne i techniczne, co  wiąże się z ewolucją Imoca 60, by z roku na rok żeglowały szybciej i bezpieczniej po oceanach świata. Jeżeli tak się stanie sądzę, że ilość jachtów biorących udział w regatach VOR znacznie się powiększy, co przełoży się również na wzrost popularność eventu. Takie rozwiązanie jest bardzo korzystne również dla samej klasy Imoca. Do tej pory tylko kilka teamów miało wystarczający budżet, aby zastosować wszystkie możliwe nowości technologiczne, a udział w regatach załogowych na pewno tę sytuację by poprawił.