WING JACHT

Autor:
Halina Konopka

Francuskie studio VPLP zaprojektowało pierwszy super-jacht napędzany żaglem. Evidance, bo tak się nazywa, ma w pełni zrezygnować z silnika spalinowego i czerpać swoją moc wyłącznie z gigantycznego żagla.

A-Caty mają mnóstwo fanów na całym świecie, jednak okazuje się, że duże, ekskluzywne katamarany również. Francuska firma VPLP postawiła na te drugie, wykorzystując aerodynamiczną wydajność katamaranu z innowacyjnym projektem żagla. W czym tkwi jego nadzwyczajność? Skrzydło wykorzystane w projekcie tego ekskluzywnego katamaranu zostało użyte zamiast tradycyjnych żagli. Ich wielką zaletą jest sztywność. Wingsails są wykonane z kompozytu węglowego. Jak zapewniają producenci, to rozwiązanie jest dwa razy bardziej wydajne niż zwykłe żagle, a ponadto jest odporne na wstrząsy i w pełni zautomatyzowane. Innymi słowy, projekt wykorzystuje podobną technologię do tej, która napędzała jednostki podczas dwóch ostatnich edycji America’s Cup.

Jeżeli nieobce wam są proporcje i wymiary żagla, będziecie zaskoczeni. Powierzchnia żagli w niespełna 48-metrowym Evidance wynosi 400 m2. Biorąc pod uwagę, że są one dwa razy silniejsze niż tradycyjne, uzyskuje się praktycznie taki sam poziom wydajności dla połowy powierzchni.

Oprócz zupełnie innowacyjnego żagla, jednostka uwzględnia wszystkie wygody zachowane w katamaranach. Katamaran posiada obszerny salon, jadalnię, kabiny VIP, a nawet wannę z hydromasażem ze szklanym dnem. Na pokładzie zmieści się 12 osób oraz 10 pracowników załogi, więc o komfort nie trzeba się martwić.

Projekt zaproponowany przez francuskich konstruktorów ma być w pełni ekologiczny, zachowując przy tym wszelkie cechy katamaranu. W razie potrzeby moc dodatkowa pochodziłaby z dwóch wysokoprężnych silników Caterpillar C12 o mocy 490 KM. Jak przekonują twórcy koncepcji, takie rozwiązanie jest nie tylko korzystne dla środowiska ze względu na obniżony poziom emisji, ale także sprawi, że pływanie pod żaglami sprawi właścicielom więcej zabawy.