CEL NA SEZON 2018? MISTRZOSTWA ŚWIATA W AARHUS

Autor:
Przemysław Miarczyński

Sezon startowy w roku 2018 rozpoczęliśmy zawodami pucharu świata w Miami, które odbyły się w styczniu. Nie była to jednak pierwsza impreza zaliczana do tego roku. Federacja żeglarska World Sailing tak zaplanowała cykl Pucharu Świata 2018, że pierwszymi zawodami był rozgrywany w październiku 2017 Puchar Świata w Gamagori (Japonia). Kolejne zawody tegorocznego PŚ to Miami (USA), które odbyły się w styczniu, Hyeres (Francja) zaplanowane na koniec kwietnia oraz czwarta finałowa impreza w Marsylii (Francja), która odbędzie się na początku czerwca. Przy takim układzie, dla zawodników startujących w całym cyklu sezon startowy praktycznie się nie kończy. 

Nasze najbliższe plany to start w jednych z najstarszych zawodów żeglarskich klas olimpijskich, czyli Puchar Księżniczki Zofii rozgrywany na Majorce. Nie są to jednak specjalnie ważne zawody w związku z tym, że nie zaliczają się do tegorocznego pucharu i traktujemy je raczej jako start kontrolny. Na Majorce trenowaliśmy i startowaliśmy już wielokrotnie, więc akwen jest nam dobrze znany. W tym roku w Palmie spędzimy jednak nieco więcej czasu, ponieważ w sezonie 2019 właśnie tutaj odbędą się mistrzostwa Europy, które będą pierwszą eliminacją krajowych kwalifikacji olimpijskich. Kolejny start kadry RS:X to wspomniane już wcześniej Hyeres, czyli trzecia impreza tegorocznego PŚ. Następnie zawodnicy zmierzą się już w maju na polskich wodach w regatach o Puchar Polskiego Związku Żeglarskiego. Niespełna trzy tygodnie później, bo na początku czerwca, pojedziemy na finał PŚ 2018 do Marsylii. Po zawodach we Francji, w drugiej części sezonu zaczną się już poważne starty. 

Zdecydowanie najbardziej intensywnymi miesiącami tego roku będzie sierpień oraz wrzesień. To właśnie na ten czas zaplanowanych jest aż pięć ważnych imprez. Zdecydowanie najważniejsze regaty tego roku, nie tylko dla nas, ale także dla całego olimpijskiego świata żeglarskiego, to Mistrzostwa Świata ISAF, które zostaną rozegrane na początku sierpnia w Duńskim Aarhus. Będą to mistrzostwa obejmujące wszystkie żeglarskie klasy olimpijskie. Ponadto będą to pierwsze zawody, na których będzie można uzyskać kwalifikacje dla kraju na IO w Tokio, a liczba miejsc po ostatnich zmianach jest tam mocno ograniczona. Zaraz po Aarhus trzeba będzie mocno zagęszczać ruchy i wracać do domu, ponieważ niespełna tydzień później w Sopocie rozpoczną się mistrzostwa Europy. W Sopocie zostaniemy na szczęście do końca sierpnia, bo tu odbędą się kolejne mistrzostwa Europy, tym razem w windfoilu, a dokładnie w klasie RS:X Convertable – być może przyszłej klasie olimpijskiej. Te zawody nie są obowiązkowe dla zawodników kadry, ale najprawdopodobniej część z nich wystartuje także właśnie na foilu. Po tych regatach czeka nas wyjazd do Tokio na pierwsze zawody Pucharu Świata, które będą się liczyły na sezon 2019. Na zakończenie tych intensywnych dwóch miesięcy pod koniec września odbędą się mistrzostwa Polski w RS:X, czyli w windsurfingu olimpijskim. 

Patrząc na zawodników polskiej kadry RS:X trenerskim okiem, największe szanse na medale mają, najbardziej utytułowany i doświadczony Piotrek Myszka oraz młody, trochę nieobliczalny i również utytułowany Paweł Tarnowski. W czołówce ostro zamieszać może również zdolny Radek Furmański, a także przy sprzyjających warunkach mogą „do czuba” mogą się wbić się Marcin Urbanowicz oraz Maciej Kluszczyński.