Srebrne 470 z Miami

Autor:
wślizgu

Mistrzynie świata Agnieszka Skrzypulec i Irmina Mrózek Gliszczyńska zajęły drugie miejsce w klasie 470 podczas Pucharu Świata w Miami. Z kolei szóste miejsce w klasie RS:X zajął Paweł Tarnowski.

21-23 stycznia w Miami zakończyły się drugie zawody z tegorocznego cyklu Pucharu Świata klas olimpijskich. Polacy, co prawda nie odnieśli aż takich sukcesów jak w japońskim Gamagori, ale po przerwie zimowej pokazali, że nadal liczą się w światowej czołówce.

Najlepiej z polskich żeglarzy wypadły Agnieszka Skrzypulec i Irmina Mrózek Gliszczyńska. Polki tylko raz zajęły miejsce poza pierwszą dziesiątką i w efekcie do wyścigu medalowego ruszały z trzeciej pozycji, ze stratą trzynastu punktów do liderek ze Słowenii oraz z taką liczbą punktów, co drugie w klasyfikacji Holenderki. Ostatecznie wpłynęły na metę czwarte i dzięki temu zapewniły sobie drugą lokatę na koniec regat. Zwycięstwo odniosły brązowe medalistki mistrzostw świata, Tina Mrak i Veronika Macarol ze Słowenii.

Dobry występ zaliczył również Paweł Tarnowski w klasie RS:X, który zakończył amerykańskie zawody na szóstym miejscu. Na dwudziestym uplasował się natomiast Radosław Furmański.

- Powoli budzimy się z zimowego snu i nie ma taryfy ulgowej ani na moment. Do pełni formy trzeba wykonać jeszcze kilka ruchów, jednak kolejny raz pewnie zająłem miejsce w pierwszej dziesiątce i nie mam zamiaru nikomu go oddawać. Jest dobrze, ale chcę, żeby było jeszcze lepiej. Miałem dobre wyścigi w słabym wietrze, ale brakuje mi jeszcze pełnej prędkości przy jeździe ślizgowej. Do rozwiązania mamy drobne kłopoty sprzętowe, ale to dopiero styczeń i do głównych imprez sezonu zostało jeszcze trochę czasu. Teraz czas wracać do domu, a za chwilę znowu wyruszamy w świat nadrabiać zaległe godziny na wodzie, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnych startów - podsumował swój występ Paweł Tarnowski.

W klasie 49er Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki ukończyli zawody na 13. Pozycji, a Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński uplasowali się na 24. miejscu. Czwarta załoga świata żeglowała z przygodami, bo w czwartek uszkodzili maszt i nie startowali w dwóch wyścigach oraz raz przytrafił im się falstart przy wywieszonej czarnej fladze, co skutkowało dyskwalifikacją w jednym biegu. 

Pozostali polscy zawodnicy uplasowali się poza pierwszą dwudziestką. Kolejne zawody z cyklu żeglarskiego Pucharu Świata odbędą się 22-29 kwietnia we francuskim Hyeres.

Autor