Sen Tarnackiego

Autor:
Klaudia Krause

2 dni 23 godziny 54 minuty i 1 sekundę - tyle czasu potrzebował Przemysław Tarnacki i załoga Ocean Challenge Yacht Club, aby pokonać trasę 73. edycji regat Sydney-Hobart na 80-stopowym jachcie „Weddell”. Główne trofeum zdobył australijski „Ichi Ban”.

Regaty Sydney-Hobart wystartowały tradycyjnie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, po raz czwarty w historii wystartowała w nich polska załoga. Wyczarterowanym jachtem „Weddel” dowodził 39-letni Przemysław Tarnacki, komandor Ocean Challange Yacht Club, bohater ostatniej okładki W Ślizgu!. W jego barwach żeglowało 25 Polaków z różnych miast i dwóch Rosjan. 

- W pewnym sensie właśnie tak sobie to wyobrażałem. Tłumy ludzi na starcie, podniosła atmosfera, cała Australia faktycznie żyje tym żeglarskim świętem, natomiast w tym roku warunki na trasie były wyjątkowo łagodne i sprzyjające – mówi W Ślizgu! Przemysław Tarnacki. - Sam start i doświadczenie przyniosło mi wiele radości, ale chcemy wrócić wzmocnieni, z lepszym jachtem, z większą grupą zawodowych żeglarzy i powalczyć. Największą trudność podczas wyścigu stanowiło paradoksalnie przygotowanie jachtu, a na samej już trasie największą niedogodnością była utrata tych trzech żagli, co bardzo mocno nas spowolniło, przez co musieliśmy zmienić cały plan taktyczny. Udało nam się bonusowo wyśrubować rekord na trasie pod polską banderą, ale podchodzę do tego czysto statystycznie. Z wyniku nie jestem do końca zadowolony, ale nie był on priorytetem i nie przysłoniło mi to całościowego odbioru tej kampanii. Za nami przygoda życia, a kolejne plany już niebawem – dodaje Tarnacki.

Team Ocean Challange Yacht Club przepłynął trasę Sydney-Hobart w rekordowym czasie pod biało-czerwoną banderą - 2 dni 23 godziny 54 minuty. Pierwszym jachtem była 16 lat temu „Łódka Bols”, która pokonała trasę w 4 dni i 7 godzin. W 2014 roku, „Katharsis II” Mariusza Kopra żeglował 3 dni i 8 godzin, a „Selma Expeditions” pod dowództwem kpt. Piotra Kuźniara, 3 doby i 22 godziny. 

 

Protest i godzina kary

Na tegorocznym Sydney-Hobart miała miejsce nietypowa sytuacja. Międzynarodowe jury uznało protest właściciela jachtu „LDV Comanche” przeciwko innej australijskiej jednostce „Wild Oats XI” i zmieniło kolejność na pierwszych dwóch miejscach. Protest dotyczył incydentu z początku rywalizacji. Płynący lewym halsem „Wild Oats XI” widząc, że nie przejdzie przed dziobem mającego prawo drogi prawohalsowego „LDV Comanche”, wykonał zwrot tuż przed nim. Niewiele brakowało, aby dwa stustopowe jachty miały kolizję. W tym wypadku „Wild Oats XI” powinien wykręcić karne kółka, ale tego nie zrobił. Jury podjęło decyzję, żeby zamiast dyskwalifikacji „Wild Oats XI”, nałożyć na niego karę czasową w wysokości 1 godziny doliczonej do czasu ukończenia wyścigu przez ten jacht. W związku z tym zwycięzcą w czasie bezwzględnym oraz nowym rekordzistą trasy regat Rolex Sydney Hobart został jacht „LVD Comanche”. Czas „LDV Comanche” - 1 doba 9 godzin 15 minut 24 sekundy - również jest lepszy od dotychczasowego rekordu, który wynosił 1 dobę 13 godzin 31 minut 20 sekund i został ustanowiony rok temu przez australijską jednostkę „Perpetual Loyal”, przemianowaną na „Infotrack”. 

 

Trzeba jednak pamiętać, że główne trofeum - Tattersall's Cup - otrzymuje załoga, która zajmie pierwsze miejsce po uwzględnieniu przelicznika czasu IRC handicap. W związku z tym zwycięzcą po tej korekcie został, pływający pod flagą Australii, jacht "Ichi Ban" typu TP52, ze skipperem Mattem Allenem. Australijczycy wpłynęli na metę jako ósma załoga, a ich czas wyniósł 1 dzień 19 godzin 10 minut i 20 sekund.