UNDA, czyli nie ma NUDY

Autor:
Klaudia Krause

Chłopaki z gdyńskiej UNDY nie spoczywają na laurach. Po bestsellerze NeoHoodie, przyszedł czas na nowe wyzwania. Szykuje się niemała rewolucja na neoprenowym rynku. O nowym projekcie, unikalnym w skali światowej i innych mniejszych rze

Sezon się kończy, ale UNDA nie. Na mieście chodzą słuchy, że szykuje się niemała rewolucja. Zdradź szczegóły!

To prawda. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to powstanie zupełnie innowacyjny produkt. Standardowo w naszym przypadku to projekt wykonany z neoprenu, ale nie takiego jaki powszechnie znacie! Z neoprenu oddychającego. Robimy duży krok w kierunku eko, nowy neopren wykonany jest ze skały wulkanicznej, do tego klej do laminowania tego neoprenu jest na bazie wody, a nie jak dotychczas, chemikaliów. Ten neopren podobnie jak membrana ma pory, które są mniejsze od cząsteczek wody, ale większe od cząsteczek pary wodnej. Jest to o tyle rewolucyjne rozwiązanie, że neopren w przeciwieństwie do zwykłej membrany - grzeje, więc łączy w sobie dwie cechy: przepuszczalność powietrza oraz właściwości termiczne. Faktura materiału to supra-tex, czyli plecionka, stąd produkt będzie dużo bardziej odporny na uszkodzenia. 

Czyli ma być lekko, ciepło, przewiewnie i niezniszczalnie? 

Dokładnie tak! 

Już wiadomo co to będzie? Bluza wzorem NeoHoodie, pianka, czy może jeszcze coś innego?

Przechodzimy fazę testów, wszystko okaże się w najbliższym półroczu. W tym roku chcemy stworzyć bluzę testową, którą już niebawem sam będę testował na zagranicznym tripie. Jak wrócę, będę już wiedział, w którą stronę iść. Jeśli produkt spełni moje oczekiwania, to może się okazać, że będzie odpowiedni nie tylko dla branży sportowo-wodnej, ale również dla każdego, kto na co dzień używa kurtki membranowej. Testować go będą ludzie, którzy jeżdżą ekstremalnie na rowerze, biegają ultramaratony, wspinają się po górach, jeżdżą na nartach, oraz oczywiście ci, którzy uprawiają sporty wodne.

Na jakim etapie jesteście?

Teraz jesteśmy na etapie sprawdzania funkcjonalności materiału do jego grubości, szukamy złotego środka. Mamy dostęp do różnych wersji kolorystycznych, więc w głowie już układa się konkretny design. Jeszcze w tym roku planujemy tzw. initial order, także stay tuned!

To nie koniec. Od jakiegoś czasu zajmujecie się także oprawianiem bomów.

Tak! Tą umiejętność przywiozłem z Tarify, miejsca które dyktuje windsurfingowe trendy. Największą tajemnicą dobrej owijki jest twardość materiału. Nasz jest najtwardszym materiałem z jakim mieliśmy do czynienia w życiu. Twarda owijka powoduję, że używasz dużo mniejszej siły do zaciśnięcia dłoni na bomie, dzięki czemu mniej się męczysz i w rezultacie możesz po prostu dłużej pływać. Mniejsza siła, to również mniej zdarte dłonie. Oszczędzasz więc już nie tylko energie, ale również swoją skórę.

Jak już wydaje się, że piękniej być nie może, wy wypuszczacie konkretnego newsa i dajecie dożywotnią gwarancję na usługi wykonane w UNDZIE!

(śmiech)! To prawda, udzielamy dożywotniej gwarancji na wszelkie naprawy i przeróbki wykonane u nas. Doszliśmy do poziomu, dzięki któremu możemy zapewnić Was, że wszystko co wyjdzie spod naszej ręki jest na zawsze. Pamiętajcie, UNDA nie wybiera, to Ty wybierasz UNDĘ!