Coraz bliżej Tokio

Autor:
Przemysław Miarczyński

Drugą cześć sezonu startowego 2017 rozpoczęliśmy w duńskim Aarhus, gdzie na początku sierpnia odbyły się zawody testowe przed Mistrzostwami Świata w 2018. To ważne miejsce, bo z kolei przyszłoroczne mistrzostwa w Aarhus będą pierwszymi zawodami, w których będzie można zakwalifikować kraj do najbliższych Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Miejsc na igrzyskach nie ma zbyt wiele, bo po ostatnich zmianach, w windsurfingu będzie ich niespełna 30. Przypomnę, ze w każdej z olimpijskich klas żeglarskich startuje tylko jeden reprezentant z kraju. W tegorocznym test-evencie najlepiej z naszej kadry na nowym akwenie poradził sobie Paweł Tarnowski, kończąc zawody na drugim miejscu oraz Piotrek Myszka, który finalnie był czwarty. 

Po powrocie do Polski i tygodniowym treningu w Sopocie wystartowaliśmy w Mistrzostwach Polski, które odbyły się w Pucku. Pogoda podczas mistrzostw na początku września nie rozpieszczała. Było chłodno, dużo padało, ale za to wiatrowo było całkiem dobrze. O podium od początku walczyli: Piotrek Myszka, Paweł Tarnowski oraz broniący tytułu Radek Furmański. Rywalizacja była bardzo wyrównana i do samego końca nie wiadomo było na czyją korzyść przechyli się szala zwycięstwa. W wyścigu medalowym najlepiej popłynął Radek, co po raz drugi z rzędu dało mu tytuł mistrza kraju. Drugie miejsce w mistrzostwach zajął Paweł, a brązowy medal zgarnął Piotrek. 

Nie bez powodu na początku akapitu napisałem, że wystartowaliśmy w MP, ponieważ ja również brałem udział w tych zawodach jako zawodnik. Mimo sporego doświadczenia, walki do końca w każdym wyścigu i szczerych chęci uplasowałem się na 9 miejscu. Czy to dobre miejsce czy nie? Trudno mi ocenić, ale jest to najlepszy dowód na to, że odpuszczając trochę systematyczne treningi i skupiając na pracy trenera, nawet po 25 latach ścigania, na zbyt wiele nie można liczyć. 

Obecnie jesteśmy w Japonii, gdzie od 16 września kadra Polski w windsurfingu olimpijskim wystartuje w Mistrzostwach Świata. Można by pomyśleć, że mistrzostwa jak mistrzostwa, odbywają się co roku i teraz, szczególnie w sezonie poolimpijskim nie ma potrzeby się bardzo napinać. Żeby jednak było ciekawiej to tegoroczne zawody odbywają się w Tokio na akwenie najbliższych igrzysk olimpijskich co powoduje, że ich prestiż automatycznie wzrasta. Dla nas są to najważniejsze zawody w tym sezonie, a przygotowania do nich trwają w zasadzie od początku roku. Nie da się ukryć, że po roku olimpijskim, gdzie wszystko pływało kontenerami i latało do Rio, zawody w Tokio z równie skomplikowaną logistyką nie są łatwym zadaniem. Mimo wszystko, dzięki ciężkiej pracy zawodników, pomocy Polskiego Związku żeglarskiego oraz bardziej doświadczonych trenerów jesteśmy do tych zawodów bardzo dobrze przygotowani i zrobimy wszystko, aby nasi zawodnicy wypadli jak najlepiej i obronili zeszłoroczne tytuły mistrzów świata wywalczone przez Gosię Białecką oraz Piotrka Myszkę.