Volvo Ocean Race start coraz bliżej

Autor:
Milka Jung

Październikowy start regat Volvo Ocean Race zbliża się wielkimi krokami, ale organizatorzy wciąż oszczędnie dawkują informacje. Po ogłoszeniu kluczowych zmian dotyczących formuły regat, które przedstawiliśmy w poprzednim numerze, doszła modyfikacja trasy oraz pierwsze konkrety dotyczące zespołów i nazwisk.

1. Nowy przystanek: Melbourne

Do trasy regat wprowadzono zmianę w postaci kolejnego przystanku na trasie – w australijskim Melbourne. To raczej już ostatnia korekta tego typu. Nie wyobrażam sobie, żeby wprowadzono jeszcze  jedną – VOR to ogromna logistyka w portach etapowych, gdzie przyjeżdżają rodziny żeglarzy i sponsorzy oraz goście, a rezerwacje hoteli czy apartamentów trzeba robić na kilka miesięcy wcześniej. Flota odwiedzi Melbourne po Kapsztadzie i przed Hong-Kongiem, po etapie 3 liczącym 6300 Mm i punktowanym podwójnie. Postój będzie trwał tydzień i wypada w Boże Narodzenie. To będzie drugi w historii VOR postój w Melbourne (poprzedni był w 2005/06), chociaż już ósmy w Australii.

Tym samym mamy 10 etapów, 12 miast, 6 kontynentów. Po starcie z Alicante 22 października kolejne porty to Lizbona, Kapsztad, Melbourne i Hong Kong. Następnie niepunktowany przelot do chińskiego Guangzhou, a dalej do Auckland, Itajai, Newport, Rhode Island, Cardiff i Goteborg. Wielki finisz w Hadze.

Dwa etapy przez Ocean Południowy (Kapsztad-Melbourne i Auckland-Itajai) oraz powrotny etap północnoatlantycki (Newport-Cardiff) będą punktowane podwójnie. Całość trasy to 45 000 Mm, a najdłuższy będzie etap Auckland-Itajai (7600 Mm).

2. Trzy zespoły potwierdzone

Podczas gdy jedni już trenują, inni budują. W połowie marca, w momencie oddawania numeru do druku, zaledwie trzy zespoły z ośmiu potwierdziły swój udział i ujawniły nazwy. Czasu wcale nie zostało dużo, a „casting” na załogę trzeba zakończyć jak najszybciej, żeby można było rozpocząć regularne treningi. Nie mogę się doczekać, kiedy poznamy barwy kolejnych jachtów. Oprócz zgłoszonego już dawno (jako pierwszy) holenderskiego Team Akzo Nobel będą to chiński Team Dongfeng oraz hiszpański MAPFRE. Akzo Nobel nadzoruje budowę swojego jachtu – będzie to ósma, najnowsza jednostka we flocie. 

Dongfeng po raz drugi

Ekipa Dongfeng trenuje już od końca stycznia. Tak samo jak poprzednio, trzon zespołu stanowią Francuzi. Kapitan, Charles Caudrelier, mówi: „W porównaniu z poprzednią edycją widać różnicę. Poprzednio mieliśmy na pokładzie kilku Chińczyków, który wcześniej nigdy nie żeglowali na pełnym morzu. Teraz mamy trzech, którzy mają za sobą kampanię Volvo Ocean Race.” Caudrelier był na pokładzie zwycięskiej Groupamy (2011-12). Jako kapitan Dongfeng debiutował w 2014-15. Debiut był udany (3 miejsce!), a sponsorzy postanowili powtórzyć kampanię. Zespół Dongfeng jako pierwszy opuścił Lizbonę po remoncie i doposażeniu jachtu (koszt w przypadku każdego jachtu jest podobny – ok. 1 mln euro) i przeniósł się do bazy w Lorient. Można więc przypuszczać, że tak jak poprzednio, trzon załogi będą stanowić Francuzi. Na początku marca ogłoszono już pierwsze nazwiska. Na pokładzie znajdzie się Jérémie Beyou (3 miejsce w zakończonym właśnie Vendée Globe), który zamienia regaty samotnicze na załogowe. Oprócz niego popłynie dwóch nowozelandzkich weteranów VOR – Stu Bannatyne i Daryl Wislang. „Nie można chcieć więcej jeżeli chodzi o doświadczenie” – mówi Caudrelier. „Stu i Daryl wiedzą o tych regatach wszystko. Jeremi jest nowy, ale jego doświadczenie jest dla nas również bezcenne. (…) Bardzo jestem zadowolony z pracy, jaką wykonaliśmy do tej pory. W poprzedniej kampanii prawie cztery miesiące uczyliśmy się wspólnej pracy i poznawaliśmy chińskich żeglarzy. Teraz możemy w 100% skupić się na wynikach. Zrobiliśmy postęp fizyczny, psychiczny, a nawet językowy”. 

Czy chińsko-francuski zespół sięgnie po trofeum? Skoro poprzednio zajęli trzecie miejsce, mają na pewno dobry punkt wyjścia. 

MAPFRE 2.0

Hiszpański gigant ubezpieczeniowy jako trzeci potwierdził swój udział w regatach VOR, po Dongfeng i AkzoNobel. Sukces poprzedniego projektu był wymierny – Hiszpanie z MAPFRE wygrali w sumie cztery etapy, zajmując w sumie 4 miejsce w klasyfikacji. W 8 z dotychczasowych 12 edycji regat ścigały się hiszpańskie załogi. Nigdy jednak nie wygrały. Dlatego kapitan Xabi Fernandez ma motywację. Będzie to jego piąta kampania VOR. Jednak dopóki nie zakończy kontraktu z teamem Pucharu Ameryki – Land Rover Bar Bena Ainslie, cały ciężar przygotowań przejmie zastępca, Pablo Arrarte. „Od poprzedniej edycji, kiedy wprowadzono jachty one-design, wiesz, że masz takie same narzędzia i wyposażenie jak inni, więc o różnicy stanowi praca załogi. Mamy wszystko, co potrzeba, żeby się ścigać – i mam nadzieję, wygrać. Wiemy, że to ekstremalnie trudne wyzwanie, a prawie wszyscy mają ten sam cel” – mówi Arrarte.

„Chcemy rozpocząć treningi w marcu, kiedy jacht wyjdzie ze stoczni po remoncie, a potem zakończyć proces kompletowania załogi. Będziemy żeglować z nowymi żeglarzami, również z kobietami” – dodaje. „W świetle nowych przepisów ważne jest, żebyśmy w momencie startu mieli maksymalną elastyczność w kwestii załogi i znali jacht od podszewki. (…) Przed nami osiem miesięcy ciężkiej pracy.”

 Holendrzy

Team AkzoNobel, pierwszy zespół zgłoszony do regat, na razie nadzoruje budowę swojego jachtu – będzie to ósma, najnowsza jednostka we flocie. Ukończenie budowy zaplanowane jest na maj. Jacht będzie identyczny jak siedem pozostałych, które brały udział w edycji 2014-15. „Budujemy zespół od zera, więc nowy jacht jak najbardziej do tego pasuje” – mówił Simeon Tienpont, kapitan, 9 marca na targach żeglarskich w Amsterdamie. „To wspaniale widzieć, jak plan, który rysowałem na stole w kuchni, nabiera takich kształtów. (…) Naszym celem jest być najlepiej przygotowanym zespołem, więc zdecydowaliśmy się na nowy jacht. Jeżeli jest taka możliwość, podjęcie tego typu decyzji nie jest trudne” – dodał. Tienpont ma za sobą dwie zwycięskie kampanie Pucharu Ameryki oraz dwukrotny start w Volvo Ocean Race. „Moja żona uważa, że to wariactwo, ale ja zawsze czuję szczególną więź z jachtem, na którym żegluję. Niektórzy to samo odczuwają wobec konia czy innego zwierzęcia, ja wiążę się z jachtem.”

Wszystkie pozostałe jachty, poza Dongfeng, wciąż przechodzą remont w Lizbonie w „bazie technicznej” VOR. Wymieniana jest też cała elektronika pokładowa. Nowa jednostka AkzoNobel budowana jest we Włoszech. Niebawem i ona zostanie przetransportowana do Lizbony, gdzie przejdzie rygorystyczne testy na zgodność z przepisami one-design. Wszystkie jachty będą identyczne w każdym calu. Nick Bice, dyrektor rozwoju technicznego VOR twierdzi, że różnice pomiędzy nowym jachtem a „starymi” będą niemożliwe do wychwycenia.

 

Volvo Ocean Race wystartuje z Alicante 22 października 2017. Wielki finisz w Hadze latem 2018. Flota odwiedzi 12 portów etapowych, jachty I żeglarze pokonają trasę długości 45 000 mil morskich.