Violette fait la Manche, czyli na Optymiście przez kanał

Autor:
Milka Jung

Violette Dorange ma 15 lat. Na Optymiście pływała przez 8. W tym roku, przed „przesiadką” na 420 postanowiła zakończyć karierę na Opty w sposób nietypowy – żeglując przez kanał La Manche i stając się pierwszą dziewczyną, która takiej rzeczy dokonała. 

Dorange 25 maja wystartowała z The Needles na wyspie Wight i niecałe 15 godzin później znalazła się po drugiej stronie, w Cherbourgu (dokładny czas trasy - 14 godz. 56 min). Żeglowała w towarzystwie jachtu asystującego, ale nikt za nią tego kawałka morza nie przepłynął. Przygotowania zajęły rok. Kierował nimi ojciec żeglarki, Arnaud Dorange, szczególny nacisk kładąc na kwestie bezpieczeństwa. O swoim pierwszym i pewnie nieostatnim morskim wyczynie opowiedziała Milce Jung.

Skąd wziął się pomysł tego przedsięwzięcia ?

Pewnego dnia, rok temu, rozmawiałam z moim bratem. Powiedziałam mu, że „jak będę duża” to chciałabym zrobić coś wielkiego, marzę o przepłynięciu Atlantyku … Ale jak zaczęliśmy o tym rozmawiać dalej i dalej, doszliśmy do wniosku, że lepiej zmontować projekt dużo mniej pretensjonalny, ale za to łatwiejszy w realizacji, wykorzystując przy okazji łódkę, którą już mam, i na której przestaję pływać, Optymista. Naszemu tacie ten pomysł bardzo się spodobał.

Ile czasu zajęło ci zorganizowanie wszystkiego i rozpoczęcie przygotowań ?

Przygotowania trwały ponad rok – wybór warunków, zapewnienie asysty i zabezpieczenia, pozwolenia, kontakty z dziennikarzami … 

Czy w trakcie tego rejsu nauczyłaś się czegoś nowego o sobie ? Albo o żeglarstwie ?

Odkryłam żeglarstwo pełnomorskie w kilku wymiarach. Żeglowałam na środku morza do wyznaczonego celu, brzegu, musiałam radzić sobie ze zmęczeniem, nie zastanawiałam się nad tym, kiedy dopłynę, ale koncentrowałam się na przejściu fali, która nadchodziła, potem na wybraniu wody z jachtu, napiciu się, przejściu kolejnej fali … A potem odkryłam, że istnieje jeszcze jedna rzecz – « mal de terre », choroba lądowa (śmiech).

Co było najtrudniejszą częścią tego przedsięwzięcia ?

Ostatnie godziny. Widziałam brzeg, ale miałam wrażenie, że się od niego oddalam. Końcówka była bardzo długa, ponieważ byłam już zmęczona a do tego miałam przeciwny prąd.

A co było najprostsze ?

Noc, najprostsza była noc. Po raz pierwszy w życiu żeglowałam w ciemności. Miało to swój wymiar magiczny – płynąć przy księżycu i w świetle czołówki widzieć fale … A potem zachwycił mnie zachód słońca.

Jakie były twoje wcześniejsze doświadczenia z Optymistem – od ilu lat żeglujesz ?

Pływam od 9 lat, na Optymiście od 8. Ta łódka nauczyła mnie podstaw, dała mi spróbować, czym jest rywalizacja i czym jest żeglarstwo.

Czy myślisz, że taki rodzaj żeglarstwa – rekordy, wyzwania – to dobry początek kariery żeglarskiej ?

Myślę, że ten rejs pozwolił mi zobaczyć, czym jest logistyka projektu (komunikacja, zabezpieczenie, warunki). To dobry sposób na początek kariery żeglarskiej. Każdej właściwie.

A co dalej ? masz jakieś szczególne cele do zrealizowania lub marzenia do spełnienia ?

 

Na kilka dni przed startem bardzo się bałam. Czy dam radę ? Rano w dniu wyruszenia byłam potwornie zestresowana widząc wiatr, ciemność i  fale. Ale potem, na łódce, już nic. Byłam szczęśliwa, że płynę, warunki były naprawdę doskonałe. Miałam chęć płynąć do samego końca. Przez całą drogę starałam się mieć uśmiech na twarzy, to mnie niosło do celu. Dzięki mojej rodzinie i kibicom czekało na mnie super powitanie. To była naprawdę magiczna przygoda, i marzę, żeby ponownie stanąć przed jakimś wyzwaniem !

 

Finansowanie tego krótkiego rejsu było zbierane za pomocą portalu fund-raisingowego Fosburit http://www.fosburit.com/projets/projet/violette-fait-la-manche/. (Zebrano 3045 euro z założonych 2500.) Główne koszty to zakup mini-AIS, który ma możliwość nadawania sygnału UKF oraz koszty ekipy realizującej krótki, 13-minutowy film, który rozesłano do francuskich telewizji, a także wynajęcie profesjonalnego routera pogodowego, który decydował o optymalnych warunkach do podjęcia próby (okno pogodowe z uwzględnieniem optymalnej siły i kąta wiatru, fali i pływów zarówno w miejscu startu, jak i mety). Resztę budżetu pokrył sponsor, stocznia ERPLAST (znany producent Optymistów) oraz rodzice Violette – całość zamknęła się w 4000 euro.

Dotychczasowa kariera żeglarska Violette to:
1 miejsce wśród kobiet w klasyfikacji national minime FFV 2015
4 miejsce Optimist European Championship 2015
5 miejsce wśród kobiet Dutch Youth Regatta 2015
2 miejsce wśród kobiet International Springtime Cup 2015
1 miejsce wśród kobiet International Summer Cup 2014

Jak widać, reprezentuje poziom przyzwoity, ale do mistrzostwa świata daleko. Ma natomiast marzenia i plany, które nie wykluczają kariery związanej z żeglarstwem, ale też nie stawia wszystkiego na jedną kartę. 

Violette popłynęła naprawdę dobrze, szybciej niż zakładaliśmy. Umiała wykorzystywać każdy podmuch wiatru i sto procent możliwości łódki, co samo w sobie jest niesamowitym wyzwaniem fizycznym. Jeżeli chodzi o nawigację – bardzo dobrze zrozumiała instrukcje i zastosowała je w praktyce. Christian Dumard – nawigator i router

Ten wyczyn wywołuje u mnie trzy emocje – po pierwsze radość z tego, że moje dziecko zrealizowało swoje marzenie, co jest bezcenne. Po drugie, radość z tego, że udało się zrealizować taki projekt z grupą profesjonalistów, dzięki którym nic nie zostało pozostawione przypadkowi, ani w dziedzinie osiągnięć żeglarskich, ani w kwestiach bezpieczeństwa. Po trzecie – jestem dumny z Violette, która ze swoim prostym podejściem do sprawy dokonała dużego wyczynu sportowego! - Ojciec Viloette, Arnaud Dorange

Violette żegluje z Erplast Optimist Team od kilku lat, w trakcie których poznaliśmy jej silny charakter. (…) Za jej wiecznym uśmiechem kryje się dusza zawodniczki, która ma szacunek dla przeciwników, ale zrobi wszystko, aby utrzymać prowadzenie. Kiedy przyszła poprosić nas o wsparcie w projekcie przepłynięcia Kanału, wiedzieliśmy, że doprowadzi to do końca. (…) -  J.C. Michel, dyrektor stoczni Erplast

Od pięciu lat zajmuję się przygotowaniem psychicznym Violette. Od razu zrozumiała wagę tego rodzaju treningu. Jest autentyczna, prosta i wie, czego chce. Rozumie, że kieruje swoim ciałem, ma własny rozsądek i nic jej nie zatrzyma. (…) Chce czerpać przyjemność z tego, co robi. Ma talent i intuicję, to najważniejsze dla zwycięzcy. - Muriel Picamoles, odpowiedzialna za przygotowanie psychiczne Violette

 

galeria