Żeglarska kadra narodowa W oczekiwaniu na Rio

Autor:
wślizgu

Igrzyska olimpijskie w Rio tuż tuż! Siedmioro biało-czerwonych rywalizować będzie o medale w pięciu różnych klasach. Przedstawiamy wam sylwetki naszych olimpijczyków, wśród nich są kandydaci do olimpijskiego złota. Pierwsze regaty zaplanowano na 8 sierpnia.

Piotr Myszka – RS:X (M)

Naszego zawodnika RS:X Piotra Myszkę nikomu przedstawiać nie trzeba. Członek kadry narodowej i nasza medalowa nadzieja na zbliżające się Igrzyska Olimpijskie. 

Urodził się w Mrągowie, gdzie żeglarstwo można było porównać kiedyś do piłki nożnej w Brazylii. Wychowanek klubu Baza Mrągowo, przygodę windsurfingową rozpoczął pod okiem trenera Mariusza Nalewajka i Tomasza Gintofta. W wieku 15 lat, po wcześniejszych początkach na łódce klasy Optymist, zaczął stawiać pierwsze kroki na desce z żaglem w klasie Aloha. Po dwóch latach został Mistrzem Świata w tej klasie. W swoim życiu wybrał sport. Studiował na uczelni związanej ze sportem, czyli AWFiS w Gdańsku. Przebojowy, konsekwentny, prawdziwy rekin polskiego żeglarstwa, dosłownie i w przenośni:
- 2011 podczas jednego z wyścigów Mistrzostw Świata w Perth, Australia niespodziewanie uderzam w rekina. Ryba jest na tyle duża, że zaliczam wywrotkę, ale na tyle mała, że od razu ucieka. Ja bardziej wkurzony niż przestraszony wskakuję na deskę, odzyskuję prowadzenie i dojeżdżam pierwszy do mety. Dopiero po mecie z trenerem zastanawiam się nad tym co się wydarzyło – komentuje Myszka.

34 letni Myszka posiada w dorobku tytuły mistrza świata i Europy, ale nie miał jeszcze okazji rywalizować w Igrzyskach Olimpijskich. Reprezentant AZS AWFiS Gdańsk przegrywał rywalizację z Przemysławem Miarczyńskim, jednak tym razem okazał się lepszy od deskarza SKŻ Ergo Hestia Sopot.

- W Żeglarstwie najważniejsze jest doświadczenie, taktyka, dobrze ustawiony sprzęt i spokój. Przez te wszystkie lata opanowałem to do perfekcji i zamierzam wykorzystać to podczas Igrzysk. Każdy olimpijski medal to ogromne osiągnięcie i spełnienie marzeń, moim celem jest złoto, bo to jest najważniejsze dla każdego sportowca. Zamierzam jeszcze dwa razy pojechać do Brazylii przed Igrzyskami by potrenować na akwenie olimpijskim. 25 lipca lecę na IO. Trzymajcie kciuki!

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

25.07.1981r., Mrągowo

Trenerzy: 

Paweł Kowalski, Cezariusz Piórczyk

Najważniejsze sukcesy:

2007 – Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – 2. Miejsce

2010 – Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 1. Miejsce

2011 – Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – 1. Miejsce

2011 – Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 2. Miejsce

2012 – Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – 3. Miejsce

2014 – Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – 1. Miejsce

2016 – Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 1. Miejsce

Małgorzata Białecka – RS:X (K)

Windsurfing to nie tylko sport, windsurfing to przede wszystkim sposób na życie. Jeśli pokochasz takie życie, od sukcesu dzieli cię już tylko krok – mówi mistrzyni świata w klasie RS:X Małgorzata Białecka.

Emanująca pozytywną energią, wesoła, optymistycznie nastawiona do życia dziewczyna. Prywatnie miłośniczka teatru i owoców morza. Tak w skrócie można scharakteryzować Małgorzatę Białecką, która 2 kwietnia skończyła 28 lat. Okazało się, że równo dekadę zajęło jej, by sukcesy, które zdobywała w rywalizacji juniorek (brąz mistrzostw świata 2006) i młodzieżowej (złoto mistrzostw Europy 2007), przełożyła do seniorskich zmagań. W minionym sezonie została wicemistrzynią kontynentu i wygrała krajowe kwalifikacje olimpijskie. Pod koniec lutego zdobyła w izraelskim Ejlacie mistrzostwo świata w żeglarskiej klasie RS:X, a w sierpniu powalczy o medal igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro i będzie tam jedną z największych faworytek do złota.

Na sport była skazana od małego. Jej rodzice uwielbiali aktywny wypoczynek i choć sami wyczynowo nie uprawiali sportu, to zawsze był on ważną częścią ich życia. Przygoda z żeglarstwem rozpoczęła się dzięki tacie, który pływał amatorsko na desce z żaglem. Początki były trudne, jednak windsurfing tak przypadł jej do gustu, że niedługo potem rozpoczęła treningi w Sopockim Klubie Żeglarskim. Po zaledwie dwóch miesiącach wzięła udział w regatach o Puchar Prezesa Hestii, w którym zdeklasowała rywalki. To m.in. spowodowało, że złapała przysłowiowego bakcyla i dziś spełnia swoje sportowe marzenia. 

Przez lata pozostawała w cieniu Zośki Noceti-Klepackiej, legendy polskiego windsurfingu, jednak w poprzednim roku wygrała z nią wewnątrzkrajowe eliminacje do igrzysk. W wieku 27 lat po raz pierwszy stanęła na podium wielkiej imprezy (srebrny medal mistrzostw Europy na Sycylii), zajęła również 2. miejsce na regatach przedolimpijskich w Rio de Janeiro.

 

Żeby dobrze przygotować się do najważniejszej imprezy w życiu Białecka na kilka miesięcy stała się właściwie emigrantką. Do sierpnia niemal cały czas przebywać będzie zagranicą - Hiszpania, Francja, Brazylia i tak w kółko. Jednak mimo wszystko nam udało się z nią spotkać i wnikliwie ‘prześwietlić’ tą barwną osobowość, wystarczy cofnąć się kilka kartek wcześniej. Czy ciężkie treningi przyniosą oczekiwany efekt? Szczerze tego życzymy!

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

02.04.1988r., Gdynia

Trenerzy: 

Paweł Kowalski, Arkadiusz Fedusio, Roman Budziński, Cezariusz Piórczyk, Mariusz Goliński

Najważniejsze sukcesy:

2006 – Młodzieżowe Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 3. Miejsce

2011 – Uniwersjada – 3. Miejsce

2015 – Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – 2. Miejsce

2015 – Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 5. Miejsce

2016 – Mistrzostwa Świata w klasie RS:X – 1. Miejsce

Agnieszka Skrzypulec – 470 (K)

- Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić. Dwa lata temu pożegnałam się ze sportem, wróciłam na studia i starałam się żyć jak inni. Jednak w mojej krwi płynie słona woda i gdy dostałam szansę na żeglowanie z nową załogantką, bez wahania chciałam podjąć nowe wyzwanie – mówi Agnieszka Skrzypulec. Feniks polskiego żeglarstwa znów w grze. Sternik, inżynier budownictwa, od 2003 r. w Kadrze Narodowej PZŻ, zawodniczka żeglarskiej Pogoni – Agnieszka Skrzypulec, jest na dobrej drodze do wpłynięcia na naprawdę szerokie wody swojej kariery, mimo, że jeszcze jakiś czas temu nosiła się z zamiarem jej zakończenia.

Historia zaczęła się 27 lat temu, kiedy rodzice Agnieszki zupełnie przypadkiem poznali się na jachcie o nazwie AGA (zbieżność imion przypadkowa). Pierwsze kroki stawiała w klubie HOM Szczecin pod okiem trenera Roberta Wolniewicza, który zaczął zabierać ją pierwsze regaty.

- Żeglarstwo przestało być już tylko hobby. Teraz stoi na pierwszym miejscu, jest dla mnie jak nałóg, który daje o sobie znać przy każdej dłuższej przerwie – podkreśla Agnieszka.

W 2010 roku zmieniła barwy klubowe na SEJK Pogoń Szczecin i ten klub reprezentuje do dzisiaj. Na Optimiście odniosła swoje pierwsze sukcesy, zdobywając złote medale mistrzostw Polski oraz 4. miejsce Mistrzostw Europy. Następnie przesiadła się na klasę Laser 4.7, w której wywalczyła złoty medal Mistrzostw Europy, srebrny Mistrzostw Świata oraz dwukrotnie Mistrzostwo Polski. W 2009 roku trafiła na dwuosobową klasę 470. Problemy ze znalezieniem odpowiedniej partnerki, omal nie doprowadziły do zakończenia kariery przez Skrzypulec. W porę na horyzoncie pojawiła się jednak Irmina Mrózek-Gliszczyńska.

- Dwa lata temu wiedziałam, że czuję się w swojej załodze źle i nie chcę tego w taki sposób dalej kontynuować. W końcu trafiłam na załogantkę, która z równym zaangażowaniem podchodzi do sportu. Cieszę się z tego, ponieważ wkładana energia zwraca się w postaci dobrych wyników. Czujemy, że nasz poziom się poprawia, a to najlepsze uczucie dla sportowca.

Po zaledwie dwóch miesiącach wspólnych treningów udało się reprezentantkom wywalczyć 10. miejsce w Pucharze Świata w Miami. Przez cały sezon 2015 nie wypadły z pierwszej dziesiątki w zawodach Pucharu Świata i Europy, kończąc na 7 miejscu w Rankingu Światowym i z olimpijską kwalifikacją do Rio 2016. Cztery lata temu sukcesem była sama kwalifikacja do Igrzysk w Londynie…

- W Londynie byłam zupełnie w innym miejscu. Teraz mam o wiele większe umiejętności i doświadczenie. Jest 6 drużyn, które mają szansę na podium, w tym my. Wiadomo, że każda załoga będzie celować ze szczytem formy właśnie na Igrzyska, więc cieszę się na ciężką walkę. Trzymajcie kciuki za blondynki z POL-11!

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia:

03.06.1989r, Szczecin

Trenerzy:

Tomasz Jakubiak, Zdzisław Staniul

Najważniejsze sukcesy:

2011 – Puchar Świata w klasie 470 – 6. miejsce(z Jolantą Ogar)

2015 – Mistrzostwa Świata w klasie 470 – 6. miejsce (z Irminą Mrózek-Gliszczyńską)

2016 – Mistrzostwa Świata w klasie 470 – 5. miejsce (z Irminą Mrózek-Gliszczyńską)

Starty na igrzyskach olimpijskich:

Londyn 2012 – 470 – 12. miejsce (z Jolantą Ogar)


 

Irmina Mrózek Gliszczyńska – 470 (K)

- Irmina jest bardzo radosną i bezkonfliktową osobą. Kiedy ja mam gorszy dzień i swoje humory, ona rozładowuje napięcie swoim permanentnym uśmiechem. Ja bywam głosem rozsądku, a ona zaraża optymizmem – tak mówi o Irminie Agnieszka Skrzypulec. 

Załogant, studentka AWFiS Gdańsk, od 2007 r. w Kadrze Narodowej PZŻ, aktualna Mistrzyni Polski w klasie 470, sześciokrotna medalistka Mistrzostw Polski seniorów – Irmina Mrózek Gliszczyńska. Była bardzo aktywnym dzieckiem, chodziła na sekcje pływacką, sks, judo, koszykówkę, długo fascynowała się jazdą konną, jednak to żeglarstwo przyćmiło inne dyscypliny.

- Tata kupił dla rekreacji turystyczną 470 i tak już zostało. Jak teraz przypomnę sobie o patentach, które w niej robiłam to na samą myśl się uśmiecham. Żeglarstwo jednak zawsze było dla mnie tym najważniejszym sportem i nawet jak opuściłam parę zajęć kosztem innych sportów to jednak zawsze wracałam na wodę – podkreśla Irmina.

Na początku pływała ze sterniczką Antoniną Marciniak z Bazy Mrągowo, ale współpraca ta nie przynosiła większych sukcesów. W listopadzie 2014 roku Agnieszka Skrzypulec rozeszła się ze swoją drugą załogantką Natalią Wójcik. Zbiegło się to w czasie, co jak widać przynosi znakomite efekty. 24-letnia żeglarka podkreśla, że bardzo dobrze rozumie się ze swoją sterniczką. 

- Przebywamy razem prawie non stop, ale sporadycznie dochodzi między nami do konfliktowych sytuacji. Od początku dobrze czułam się na łódce z Agnieszką. Każde zgrupowanie wnosiło coś nowego, właściwie tak jest cały czas. Zdajemy sobie sprawę, że powinnyśmy funkcjonować jak stare dobre małżeństwo i uzupełniać się na wodzie oraz na lądzie. Z pewnością wpływ na dobrą atmosferę między nami mają również niezłe wyniki. Dobrze jest pracować w zgranej drużynie, którą tworzymy razem z trenerem - stwierdziła.

Zbliżają się igrzyska w Brazylii, reprezentantki po ostatnich sukcesach rozpaliły nadzieje kibiców.

 

- Chcę podejść do Igrzysk jak do ważnych regat, nie mam zamiaru stwarzać w głowie jakiś wyniosłych ideologii, tylko zrobić swoje, czyli dobrze pożeglować. Wiadomo, że kibice chcą dla nas jak najlepiej, więc postaramy się ich nie zawieść.

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

09.02.1992r., Chojnice

Trenerzy: 

Tomasz Jakubiak, Zdzisław Staniul

Najważniejsze sukcesy:

2012 – Mistrzostwa Europy Juniorów w klasie 470 – 4. miejsce (z Ewą Szczęsną)

2015 – Mistrzostwa Świata w klasie 470 – 6. miejsce (z Agnieszką Skrzypulec)

 

2016 – Mistrzostwa Świata w klasie 470 – 5. miejsce (z Agnieszką Skrzypulec)

Łukasz Przybytek – 49er (M)

Żeglarstwo to dla Łukasza nie tylko sport, ale sposób na życie. Swoją przygodę rozpoczął w klasie Optimist, gdzie nauczył się podstaw żeglarstwa i rywalizacji z rówieśnikami. Sportową pasją zaraził go tata. Wychowanek i zawodnik DKŻ Dobrzyń nad Wisłą w wieku 13 lat po raz pierwszy został  mistrzem Polski, co jeszcze bardziej motywowało go do działania. Następnie żeglował dwa lata w klasie 470 i kolejne dwa sezony w klasie 29er. Od 2007 roku pływa w olimpijskiej klasie 49er, to właśnie na niej nauczył się rywalizacji na najwyższym światowym poziomie. 

- Zawsze lubiłem szybką jazdę samochodem, 49er to najszybsza łódka w programie Igrzysk Olimpijskich i tak też moja ścieżka żeglarska została pokierowana. Wcześniej pływałem na 29er, która jest klasą przygotowawczą. Najważniejsze jest zgranie w zespole, jest to łódka dwuosobowa, na której bardzo dużo się dzieje i tu musi działać współpraca bez słów – akcja-reakcja. Liczy się szybkie podejmowanie decyzji – komentuje Przybytek.

Poza żeglarstwem interesuje go squash, jazda na rowerze oraz treningi ogólnorozwojowe, które są niezbędne do dobrego przygotowania się do zawodów w tej klasie. W wolnym czasie poza sportem zajmuje się fotografią, czasami też wykonuje różne zlecenia jako grafik komputerowy, zdarza mu się też zaprojektować strony www. Co ciekawe, wszystko to w ramach hobby. 

- Jestem osobą bardzo ambitną, nie lubię przegrywać, jak postawię sobie jakiś cel to za wszelką cenę do niego dążę, nigdy nie robię nic na 50 %, za każdym razem staram dawać z siebie wszystko żeby później nie mieć do siebie pretensji. Oczywiście w żeglarstwie jak w każdym innym sporcie najtrudniejsze momenty to porażki. Jednak czasami porażki mogą nauczyć więcej niż sukcesy, więc zawsze staramy się podchodzić z Pawłem tak jakby to była jakaś lekcja, z której warto wyciągnąć wnioski.

Łukasz przed Igrzyskami w Rio nastawiony jest pozytywnie. 

 

- Jestem dobrej myśli, na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Cały team dobrze pracuje, mamy wszystko czego potrzebujemy – staramy się to jak najlepiej wykorzystać. Nie zakładamy sobie celu minimum na Rio, chcemy pływać szybko i mądrze, dużo myśleć, obserwować i mamy nadzieję, że wtedy wynik przyjdzie sam.

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

20.05.1989r, Lipno

Trenerzy: 

Cezariusz Piórczyk, Paweł Kacprowski

Najważniejsze sukcesy:

2012 – Puchar Świata w klasie 49er – 9. miejsce (z Pawłem Kołodzińskim)

2014 – Puchar Świata w klasie 49er – 6. miejsce (z Pawłem Kołodzińskim)

2015 – Mistrzostwa Europy w klasie 49er – 5. miejsce (z Pawłem Kołodzińskim)

2015 – Mistrzostwa Świata w klasie 49er – 4. miejsce (z Pawłem Kołodzińskim)

Starty na igrzyskach olimpijskich:

Londyn 2012 – 49er – 13. miejsce (z Pawłem Kołodzińskim)

 

 
Paweł Kołodziński – 49er (M)

Spokojny, stonowany, uśmiechnięty, towarzyski, otwarty – tak mówi o sobie, Gdańszczanin Paweł Kołodziński, polski żeglarz sportowy. Swoją przygodę z żeglarstwem rozpoczął w Szkółce Żeglarstwa Waldemara Jareckiego w wieku 10 lat. Pierwsze kroki pod żaglami stawiał w klasie Optimist. Później został studentem gdańskiej AWFiS na wydziale Wychowania Fizycznego ze specjalnością trenerską z żeglarstwa oraz żeglarstwa dyskowego, oprócz tego jest też instruktorem rekreacji ruchowej z narciarstwa zjazdowego. Oprócz sportu uwielbia podróże i jest wielkim miłośnikiem książek.

- Moi rodzice zaszczepili we mnie aktywny styl życia. Z żoną Łucją połączyła nas specjalizacja z windsurfingu, wspólne wypady na deskę, praktyki, po prostu Akademia. Z wielka przyjemnością podkreślam, że jesteśmy dobrymi partnerami. W styczniu do naszej rodziny dołączył mały Krzysztof, wobec czego jestem przeszczęśliwym tatą. Rodzina to największą wartość w moim życiu, bez której nie osiągnąłbym tak wiele – podkreśla Kołodziński.

Parę lat później dostał zaproszenie do załogi Krzysztofa Paula na pokład jachtu „Duży Ptak”, na którym zdobyli wiele tytułów krajowych i międzynarodowych. Kolejnym etapem żeglarskiej kariery był jacht „Swallow” w klasie X-35. Dwukrotnie zdobyty tytuł Mistrzów Polski w żeglarstwie morskim, start w Mistrzostwach Świata klasy X-35 podczas Kieler Woche oraz Mistrzostwo Europy w Medemblik. W październiku 2010 roku Paweł po raz pierwszy stanął na pokładzie olimpijskiego 49er’a.  Po niespełna roku wspólnej pracy z Łukaszem Przybytkiem uzyskali świetne wyniki w regatach Pucharu Świata. Rok 2012 to dwukrotnie
9. miejsce w pucharach świata, 14. miejsce w mistrzostwach świata i awans do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. 

- Od Igrzysk Olimpijskich w Londynie minęły już cztery lata. Wypełnione intensywnymi treningami, ciągłymi startami, porażkami, ale również sukcesami. Nabraliśmy pewności siebie, dołączyliśmy do światowej czołówki i regularnie to potwierdzamy.

Przez sześć lat wypracowali z Łukaszem wspólny język, nauczyli się komunikacji na wodzie oraz efektywnej pracy na brzegu. Przed Rio panuje pełna koncentracja w całym zespole. 

- Przed Mistrzostwami Europy spędziliśmy dwa tygodnie żeglując na zatoce Guanabara w Brazylii, by poznać tamtejszy akwen oraz przygotować łódkę na regaty olimpijskie. Cztery dni przed wyjazdem do Barcelony odebraliśmy kompletnie nowy kadłub,  maszt oraz żagle, wobec czego prędkość cały czas poprawialiśmy w trakcie wyścigów eliminacyjnych. Cel na Rio jest prosty – skutecznie walczyć z czołówką światową poprzez mądre żeglowanie. Potrafimy żeglować szybko, dołączymy do tego doświadczenie zbierane przez starty w licznych regatach rangi mistrzowskiej i efekty będziecie państwo obserwować w pierwszej połowie sierpnia.

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

07.01.1988r, Gdańsk

Trenerzy: 

Cezariusz Piórczyk, Paweł Kacprowski

Najważniejsze sukcesy:

2012 – Puchar Świata w klasie 49er – 9. miejsce (z Łukaszem Przybytkiem)

2014 – Puchar Świata w klasie 49er – 6. miejsce (z Łukaszem Przybytkiem)

2015 – Mistrzostwa Europy w klasie 49er – 5. miejsce (z Łukaszem Przybytkiem)

2015 – Mistrzostwa Świata w klasie 49er – 4. miejsce (z Łukaszem Przybytkiem)

Starty na igrzyskach olimpijskich:

Londyn 2012 – 49er – 13. miejsce (z Łukaszem Przybytkiem)

 

 
Kacper Ziemiński – Laser (M)

Kacper Ziemiński – polski laserowiec - żeglarstwo rozpoczął w wieku 6 lat na Kadecie w Miejskim Klubie Sportowym w Sępólnie Krajeńskim, po roku zmienił łódkę na jednoosobową klasę Optymist, gdzie zaczął osiągać pierwsze poważne sukcesy. Wychowanek CHKŻ Chojnice. W wieku 15 lat podjął się kampanii olimpijskiej Pekin 2008 w klasie 470 z Patrykiem Piaseckim, która ostatecznie zakończyła się sukcesem. Cały czas szukał odpowiedniej klasy dla siebie, swojego charakteru, ostatecznie pod koniec 2008 roku przesiadł się na łódkę jednoosobową  klasy Laser, bo jak sam twierdzi: jest zdeterminowanym indywidualistą, który lubi liczyć wyłącznie na siebie. 

Poza żeglarstwem jego wielką pasją jest kolarstwo górskie.

- Są to dwa inne światy... W kolarstwie górskim w zależności od rodzaju, wyścig trwa od 1,5 h do 4 h i czasami jeździ się drużynowo, na tym też opierane są całościowe wyniki. U nas np. MŚ trwają 7 dni, rozegranych zostanie 14 wyścigów po godzinę każdy, więc jest to długi maraton. Oba sporty są wytrzymałościowe, jednak rodzaj wysiłku nieco się różni. Jednak rower to sport, który też kocham i lubię uprawiać również w formie treningu pod kątem żeglarstwa.

Kacper Ziemiński jako pierwszy z naszych żeglarzy zapewnił sobie olimpijską przepustkę. Jako jedyny z polskich laserowców zajmował punktowane miejsca na ubiegłorocznych MŚ (Kingston) i ME (Aarhus). Dla niego będzie to już trzeci start olimpijski z rzędu.

- Przede mną duże wyzwanie. Na tegorocznych Igrzyskach podniosłem sobie poprzeczkę. Cel jest wyższy niż moje 17. miejsce w Londynie. Zmieniło się wiele, zacząłem współpracę z Maćkiem Grabowskim (wielokrotnym medalistą ME), który sukcesywnie przekazuje mi swoją wiedzę oraz wdraża nowe elementy techniczne. Poza tym jadę tam z dużo większym doświadczeniem w klasie Laser, więc powinno mi to pomóc. Myślę, że top 8 jest w zasięgu ręki.

 

Data urodzenia, miejsce urodzenia: 

04.11.1990r, Więcbork

Trenerzy: 

Robert Siluk, Bartłomiej Szotyński

Najważniejsze sukcesy:

2010 – Mistrzostwa Świata Juniorów w klasie Laser – 4. Miejsce

2010 – Mistrzostwa Europy Juniorów w klasie Laser – 3.miejsce

2013 – Mistrzostwa Europy w klasie Laser – 5. miejsce

Starty na igrzyskach olimpijskich:

Pekin 2008 – 470 – 19. miejsce (z Patrykiem Piaseckim)

 

Londyn 2012 – Laser – 17. Miejsce

Autor