Sukcesy w szkole, sukcesy na zawodach

Autor:
Arkadiusz Kus

Średnia ocen 6,0 Michała Polaka robi wrażenie, podobnie jak osiągnięcia sportowe. – Marzę o tym, by wystartować w kadrze narodowej – przyznaje chłopiec. – Chcemy wychować mistrza i wierzymy, że ten dzień nadejdzie – dopowiada tata Michała.

"Rodzynkiem” w świecie żeglarskim jest Michał Polak. Chłopiec ma 11 lat. Przygodę z żaglami rozpoczął w 2009 roku od klasy OPTIMIST. Na desce windsurfingowej stanął pierwszy raz w 2010 r., a od 2011 r. pływa w klasie UKS (granica wiekowa – 12 lat). Od 2012 r. regularnie występuje w regatach ogólnopolskich reprezentując GKŻ – Gdański Klub Żeglarski, którego członkami są m.in. Mateusz Kusznierewicz i Piotr Kula.

– Rok zapowiada się dla mnie bardzo intensywnie. Za kilka dni wyjeżdżam z moim kubem GKŻ Gdańsk na zgrupowanie do Chorwacji w miejscowości Bol na wyspie Brac. Po powrocie do Gdańska schodzimy już na wodę – opowiada chłopiec. – Przez maj i czerwiec zaplanowane mamy regaty w różnych miejscach Polski, właściwie co tydzień aż do początku lipca. Od tego roku jestem członkiem kadry Okręgu Pomorskiego w klasie Techno 293 (do lat 15) więc oprócz regat w klasie UKS (do lat 13) będę brał także udział w zgrupowaniach kadry i prawdopodobnie w eliminacjach do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzież.

W chwilach wolnych od regat Michał chce ćwiczyć wave i freestyle.

W czerwcu chciałbym wystąpić w regatach freestyle, freeride które mają się odbyć na półwyspie. Lipiec to początek wakacji. Nie mogę już się doczekać ponieważ jadę na Fuerteventura. Będą tam trenował z Piotrkiem Majcherem. Po powrocie kilka dni wolnego, ale może uda się w tym czasie popływać ze świetnym polskim zawodnikiem Maćkiem Rutkowskim, który zapraszał mnie do Łeby na obóz.

Sierpień to dwutygodniowe zgrupowanie Techno i UKS zakończone Mistrzostwami Polski do lat 12. Michał jest obecnie wicemistrzem Polski. Dzień po mistrzostwach wyjeżdża na Rodos na obóz Wavecamp żeby ćwiczyć freestyle i wave. 5. września jedzie z rodzicami na zawody PWA na stadionie narodowym.

– Będę chciał zabrać sprzęt żeby w ostatnim dniu zawodów popływać – myślę, że to musi być niesamowite. Potem już szkoła, kolejne regaty do połowy października i koniec sezonu. Może uda się wystartować w zawodach freestyle, które organizowane są na półwyspie. Marzę o jakimś wyjeździe zimowym, ale to już zależy od moich rodziców.

Rodzice starają się za wszelką cenę wychować mistrza.

 

Staramy się zapewnić Michałowi możliwość trenowania, ale nie ukrywam, ze każdą pomoc przyjmiemy z wdzięcznością. To szalenie drogi sport. Staramy się, żeby Michał nie zapomniał o nauce. V klasę skończy prawdopodobnie ze średnią 6,0, w najgorszym przypadku 5,9 w najlepszej szkole podstawowej w Gdańsku i jednej z najlepszych w woj. pomorskim – podsumowuje tata Michała, Jakub.

galeria