Kapitan Cichocki ponownie opłynie kulę ziemską TOMASZ CICHOCKI

Autor:
wślizgu

Kapitan Tomasz Cichocki wyprawę życia planował od 2003 roku. 1 lipca 2011 roku wypłynął w samotny rejs dookoła świata trasą na wschód, bez zawijania do portu. Chciał pobić rekord Guinessa. Z powodu przymusowej przerwy spowodowanej wypadkiem (podczas sztormu upadł i stracił przytomność, złamał żebro i rozciął głowę) dobił do Port Elizabeth. Po opatrzeniu ran z sukcesem kontynuował swoją podróż. Wrócił po 312 dniach, chudszy o 20 kilo, ale bogatszy o spełnione marzenie. Już wtedy zapowiadał, że to nie koniec wyzwań i temat rekordu nie jest zamknięty.
 

– Jestem w trakcie przygotowywania projektu o nazwie „Cichocki Globe Conqueror”. To kolejne przedsięwzięcie polegające na jednoosobowym opłynięciu kuli ziemskiej trasą na wschód (z wiatrem) bez zawijania do portów – opowiada kapitan Cichocki.
 

Utytułowany żeglarz podejmie drugą próbę opłynięcia globu trasą południową, pokonując przylądek Horn. Jest to próba opłynięcia świata szlakiem Kliprów. Rejs rozpocznie się prestartem z Górek Zachodnich z mariny firmy Delphia Yachts, w lipcu/sierpniu 2014r. Start właściwy nastąpi we wrześniu 2014 roku z francuskiego Brestu. Podyktowane jest to wymaganiami WSSR Council, do której to organizacji rejs będzie zgłoszony.
 

 

– Według przyjętych założeń sam rejs potrwa około 300 dni. Obraliśmy już przewidywaną trasę. Startuję z Brestu, następnie Ocean Atlantycki – trasa na południe, minięcie przylądka Dobrej Nadziei, Oceanem Indyjskim trasą na wschód, mijam przylądek Leeuwin, płynę Oceanem Spokojnym na wschód i południowy wschód, opływam Przylądek Horn, następnie Oceanem Atlantyckim trasą na północ. Zakończenie rejsu nastąpi w porcie Brest – podsumowuje kapitan
 

Autor