Płyną dookoła świata

Autor:
Klaudia Krause

Podczas, gdy młody kapitan Bartek Czarciński łapie wiatr w żagle w swojej wokółziemskiej wyprawie, przygotowania do podobnego rejsu ogłosił także Mateusz Kusznierewicz.

Na początku lipca Kusznierewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Fundacji Gdańskiej. 

- Dlaczego kończę swoja rolę Prezesa Fundacji Gdańskiej? Po pierwsze spełniłem się, było to ciekawe doświadczenie i przyszedł czas na zmianę sternika. Po drugie pracuję obecnie nad projektem żeglarskim związanym z rejsem dookoła świata. Projekt, o którym mowa jest nadal w fazie rozwoju i przygotowania. Jest jeszcze za wcześnie, by rozmawiać o jego szczegółach – mówi W Ślizgu!, złoty medalista z IO w Atlancie, Mateusz Kusznierewicz.

Stanowisko prezesa fundacji objął dotychczasowy wiceprezes Jacek Bendykowski. W Internecie pojawia się mnóstwo pytań dotyczących rejsu, nie wiadomo nawet czy będzie to rejs załogowy czy samotny, sam Kusznierewicz póki co niczego nie komentuje. Szczegółów dowiemy się prawdopodobnie pod koniec tego roku. 

Tymczasem Bartek Czarciński niestrudzenie przemierza wodne szlaki. Młody kaliszanin wypłynął na początku czerwca z Gdańska w rejs dookoła świata na samodzielnie wybudowanym jachcie. Po 3 dniach, w Cieśninach Duńskich zderzył się ze statkiem i uszkodził maszt. Awarię udało się usunąć w Świnoujściu i Czarciński znów wyruszył w rejs. Kaliszanin ominął już Cieśniny Duńskie, Morze Północne i teraz przedziera się przez Kanał Angielski.  

- I tak przehalsowaliśmy z „Perłą” kolejne morze i halsujemy dalej przez Kanał Angielski. Cisza, spokój, nic się nie dzieje. Nie sądziłem, że tak wiele osób może interesować jakiś koleś na małej łódce gdzieś na morzu, który nic nie odkryje, bo już wszystko odkryte, nie pobije żadnego rekordu (...), nie startuje w żadnym wyścigu i nie robi nic jako pierwszy, najmłodszy, najniższy, najwyższy, najstarszy – pisze kpt. Czarciński.

 

Trzymamy kciuki za „Perłę”! Na facebooku, na profilu Bartka możecie śledzić jego bieżące położenie.

galeria