Śródsezonowa opieka, klucz to regularność

Autor:
Konrad Lipski
Maciej Patoka

Sezon rozpoczął się na dobre, mariny zapełniają się jednostkami, kończą się ostatnie prace konserwacyjne. Jednak, aby jacht wyglądał spektakularnie należy pamiętać o regularności. W tym wydaniu jachtowych porad skupimy się na dwóch kwestiach, które mają ogromny wpływ na ogólną kondycję jednostki.

Większość jednostek zacumowała już w marinie, nie pozostaje więc nic innego jak wypatrywać odpowiedniej pogody do żeglugi i spędzenia wolnego czasu na jachcie. Jeżeli skrupulatnie wykonaliśmy wszystkie prace przed sezonem, możemy być pewni, że nic nas nie zaskoczy. Jednak bez względu na okoliczności trzeba pamiętać o dwóch podstawowych kwestiach. 

MYCIE TO PODSTAWA

Większość nadmorskich marin znajduje się w sąsiedztwie dużych miast, stoczni, czy zakładów produkcyjnych – jest to równoznaczne ze znaczną ilością zanieczyszczeń i pyłów unoszących się w powietrzu. Jachty wypolerowane i zabezpieczone woskiem, dzięki znacząco mniejszej porowatości, będą bardziej odporne na osadzający się na pokładzie pył. Im dużej znajduje się on na jachcie, tym ciężej będzie nam go usunąć, aż w pewnym momencie laminat i drewno zaczną szarzeć. O ile na początku wystarczy spłukanie wodą, to później konieczne może okazać się ponowne polerowanie, a w skrajnych przypadkach prace trzeba będzie rozpocząć od szlifowania całej powierzchni laminatu. Warto regularnie myć jednostkę bez względu na to, czy na jachcie jesteśmy codziennie, co tydzień, czy kilka razy w sezonie. 

Należy pamiętać, aby do każdej powierzchni na jachcie użyć odpowiednich narzędzi i środków. W przypadku gładkiego laminatu warto zastosować miękkie szczotki lub specjalne pady, które nie porysują ani nie spowodują matowienia żelkotu. Miejsca, w których znajduje się antypoślizg można potraktować nieco sztywniejszymi szczotkami oraz mocniejszymi środkami czyszczącymi. Należy jednocześnie pamiętać, aby od razu po myciu porowatych powierzchni spłukać spływającą pianę bieżącą wodą – pozwoli to uniknąć pojawieniu się ciężko-zmywalnych zacieków. 

Pad przyda nam się ponownie podczas mycia drewna, dzięki niemu będziemy w stanie usunąć całe zanieczyszczenie, nie naruszając jego struktury. Warto zastosować również dwa osobne środki do mycia – szampon do mycia laminatu, opcjonalnie - szampon z woskiem oraz środek do mycia drewna, który usunie zanieczyszczenia nie wypłukując zbyt dużej ilości oleju bądź sealera. Szampony do laminatów najczęściej są jednocześnie emulgatorami tłuszczów, przez co wykorzystując je do mycia zabezpieczonego drewna przyspieszalibyśmy proces wypłukiwania olejów (zarówno tych naturalnych zawartych w drewnie, jak i warstw ochronnych nałożonych przed sezonem).

PODSTĘPNA WILGOĆ

To, że należy wybierać wodę z zenzy jest oczywiste, jednak warto raz na jakiś czas sprawdzić, czy nasza pompa wybiera ją w 100%. Do zenzy bardzo często trafiają drobne okruchy, śmieci, olej silnikowy, bądź inne płyny eksploatacyjne. Niektóre z nich mogą reagować z wewnętrznym poszyciem kadłuba, dlatego warto pamiętać, aby od czasu do czasu umyć zenzę preparatem, który nie tylko usunie brud, ale również tłuste osady. Ten zabieg z pewnością wydłuży żywotność laminatu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby czyszczenie zenzy gąbką „do sucha” przy każdej wizycie na jachcie. Wymaga czasu i regularności, jednak bardzo dobrze zabezpiecza jednostkę przed wilgocią.

Inną, sprawdzoną metodą jest pochłaniacz wilgoci, stosowany często na jachtach sportowych. Jest to bardzo dobra praktyka, którą warto czasami wykorzystać na żaglowych jachtach turystycznych i łodziach motorowych. Jeżeli nie mamy możliwości użycia pochłaniacza, możemy w słoneczny dzień otworzyć wszystkie okna i jednostkę przewietrzyć. Z pewnością brak nadmiaru wilgoci uprzyjemni nam przebywanie wewnątrz jachtu. 

 

Zadbana jednostka będzie służyć swoim właścicielom o wiele dłużej, a spędzanie wolnego czasu również będzie o wiele przyjemniejsze. Dlatego poza dobrym przygotowaniem do zimy i sezonu, warto regularnie dbać o jacht również w jego środowisku naturalnym – na wodzie.