DBAŁOŚĆ O DETALE POLEROWANIE I RENOWACJA TEAKU

Autor:
wślizgu

Po odpowiednich zimowych pracach konserwacyjnych, czas pomyśleć o dopełnieniu całości, czyli kwestiach estetycznych jachtu. Każdy żeglarz chce, by jego burty były pozbawione przebarwień, a pokład lśnił czystością. W tej odsłonie „jachtowych porad” przybliżamy temat polerowania i renowacji pokładu.

Za nami pierwsze ciepłe wiosenne dni, a wraz z nimi wizje, żeby jak najszybciej wejść na pokład i wyruszyć w premierowy rejs sezonu. Jeżeli jednostka była odpowiednio przygotowana do zimy, a do tego wykonana została konserwacja podwodnej części kadłuba, to teoretycznie łódź jest gotowa do wodowania. Należy jeszcze tylko sprawdzić takielunek, silnik, elektrykę i elektronikę, które zapewnią nam bezpieczną żeglugę. Wisienką na torcie pozostaje już tylko wizerunek całości, czyli kwestie estetyczne. Jakich zabiegów użyć, by jacht lśnił czystością? Wystarczą dwa proste kroki.

POLEROWANIE

Nawet najlepiej wyposażony i przygotowany technicznie jacht nie będzie cieszył oka właściciela, jeżeli na burtach bądź nadbudówce będą widoczne defekty w postaci przebarwień, smug, zmatowień czy rys. Oczywiście polerowanie nie jest odpowiedzią na wszystkie bolączki poszycia łodzi, ale profesjonalnie wykonana usługa jest w stanie nadać laminatowi nowe życie. To, od czego zaczynamy proces polerowania, zależy od tego w jakim stanie są nasze burty, pokład i nadbudówka. Specjalistyczne firmy praktycznie zawsze zaczynają od wykonania miejscowych korekt przy użyciu papierów ściernych i wodnych, ale w przypadku braku ubytków żelkotu można postawić na polerowanie bez zaprawek i szlifowania.

Na rynku jachtowym dostępnych jest wiele past i systemów polerskich. Wybór zależy od tego jaki efekt finalny chcemy uzyskać oraz ile czasu możemy poświęcić. Niektóre systemy zakładają polerowanie aż trzema różnymi pastami polerskimi (od najbardziej ściernej do takiej, która nadaje wysoki połysk), a inne (tzw. one step) to pasty, w których ziarna polerskie ulegają stopniowemu rozpadowi - wraz ze wzrostem obrotów maszyny polerskiej.

Jak wygląda sam proces polerowania? Maszynę należy prowadzić bez dociskania do powierzchni, równomiernym i wolnym tempem, kawałek po kawałku, stopniowo zwiększając obroty. Podczas polerowania powierzchni płaskich należy pamiętać, by polerować całą powierzchnią futra polerskiego, bądź gąbki. Przy tego typu działaniach stawia się na czas i dokładność.

Po skończonej pracy, kiedy na wypolerowaną i dokładnie oczyszczoną z pozostałości pasty powierzchnię zaświeci pełne słońce, czasami pojawiają się tzw. hologramy. Jest to niepożądany efekt występujący na przykład, kiedy polerowana burta jest zbyt nagrzana. Do ich usunięcia stosuje się specjalne mleczka polerskie, a sam proces można wykonać zarówno ręcznie, przy użyciu odpowiednich szmatek z mikrofibry, bądź maszynowo. Na koniec warto zaaplikować odpowiedni wosk na całą powierzchnię poszycia w celu przedłużenia efektu wypolerowania i zabezpieczenia jachtu przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych.

Zagrożenia wynikające z polerowania:

  • przegrzanie podłoża w czasie wykonywania prac – może doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń laminatu. W celu uniknięcia należy uważać na polerowanie nagrzanych (np. przez słońce) powierzchni oraz nie trzymać maszyny polerskiej na wysokich obrotach w jednym miejscu.
  • porysowanie powierzchni brudnym padem/gąbką – zanieczyszczone głowice polerskie mogą doprowadzić do odwrotnego od zamierzonego efektu. Należy zadbać o to, by głowice były zawsze wolne od pyłów czy uszkodzeń.
  • uszkodzenia – polerując ciężko dostępne miejsce nie trudno stracić panowanie nad maszyną. Pracując na wysokich obrotach łatwo w ten sposób uszkodzić jacht. Należy zachować szczególną ostrożność polerując wszelkie zakamarki, zagięcia i narożniki.

RENOWACJA DREWNA TEAKOWEGO

Utrzymanie pokładu z drewna egzotycznego w idealnym stanie nie jest proste i niestety nie istnieje żadne rozwiązanie, które pozwoli nam na permanentne zabezpieczenie drewna przed wpływem promieniowania UV czy słonej wody. Dlatego o pokład musimy zadbać przed każdym rozpoczynającym się sezonem.

Niezależnie od tego, czy preferujemy naturalne drewno bez dodatkowych powłok ochronnych, czy używamy olejku lub sealera, prace powinniśmy rozpocząć od dokładnego i dogłębnego wyczyszczenia klepek. Pierwsze, przedsezonowe czyszczenie możemy wykonać przy użyciu odpowiedniego środka chemicznego i w zależności stopnia zabrudzenia drewna, gąbkowego pada, bądź szczotki typu żelazko ze średnio twardym włosiem. Przed rozpoczęciem szorowania należy mocno zmoczyć drewno, a podczas całego procesu nie wolno dopuścić do jego wyschnięcia. Najlepsze efekty uzyskamy prowadząc szczotkę pod kątem 45 stopni do klepek. Trzeba pamiętać, by nie czyścić ich wzdłuż. Czynność powtarzamy tak długo, aż woda, którą na bieżąco przepłukujemy pokład, będzie czysta. 

Kolejnym etapem jest rozjaśnienie drewna. Proces ten nada lepszego wyglądu oraz wyrówna wszelkie przebarwienia. Tutaj również nie można doprowadzić do wyschnięcia pokładu, a ponadto należy restrykcyjnie trzymać się wskazanych przez producenta zasad - co do czasu i ilości. W przypadku, gdy dodamy zbyt dużo rozjaśniacza, możemy doprowadzić do wyjałowienia.

Ostatni etap to kwestia gustu – możemy zakończyć nasze prace na rozjaśnianiu, bądź użyć wybranego preparatu do konserwacji. Najbardziej popularne są olejki, ale coraz częściej spotyka się również tzw. sealery, są one dodatkowo wzbogacone o żywicę, która uszczelnia pokład poprzez wypełnienie rys i pęknięć klepek.

Warto pamiętać, by podczas czyszczenia drewnianego pokładu nie używać detergentów, które są emulgatorami olejów, ponieważ po kilku czyszczeniach, położona warstwa ochronna zniknie.

Po wykonaniu powyższych czynności, dbając o regularność czyszczenia, jednostka z pewnością będzie cieszyć oko właściciela i jego gości przez cały sezon.

 

Autor

galeria