TOKIO 2020 NA FALI

Autor:
Adam Strybe "Strybol"

Obok desokroli i kitesurfingu, surfing będzie trzecią nową dyscypliną, która pojawi się na igrzyskach olimijskich w Tokio 2020. Jak zatem zakwalifikować się na igrzyska? Lista chętnych jest długa.

Od dłuższego czasu chodziły pogłoski o zmianach w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskiem (MKOL) dotyczące konkurencji olimpijskich, a dokładniej, które z nich powinny być zastąpione. Wśród nowych dyscyplin jakie zainaugurują w Japonii pojawiły się deskorolka, kitesurfing oraz surfing.

Słowem wstępu należy przywołać postać hawajskiego olimpijczyka i złotego medalisty w pływaniu  Duke’a Kahanamoku , który był największym popularyzatorem surfingu początku XX wieku. Zwany także ojcem dzisiejszego surfingu, już w 1912 roku podczas letnich Igrzysk Olimpijskich w Sztokholmie jako pierwszy wysunął propozycję, aby surfing został dyscypliną olimpijską. Dziś, ponad 100 lat później, jego marzenie się spełniło i znając społeczność surferów z całego świata, moment inauguracji będzie z całą pewnością oddaniem hołdu królowi surfingu z Hawajów.

Dzisiaj wszystkich intryguje kwestia oceniania manewrów oraz na ile porównywalne warunki będą mieli zawodnicy, aby zaprezentować swoje umiejętności.

Równolegle ze staraniami International Surfing Association, aby surferzy pokazali, że ich sport to nie tylko zabawa, kilka firm bardzo poważnie wzięło sobie do serca stworzenie sztucznej fali. Dzięki temu mamy obecnie kilka obiektów w Europie, Stanach Zjednoczonych, Australii, a także w Chinach, gdzie stworzone zostały idealne, powtarzalne warunki do surfowania. Docelowo takie baseny mają umożliwić identyczne warunki dla zawodników, wykluczając naturalny czynnik, czyli zmienność fali oceanicznej. Nie będzie straty czasu na kwalifikację fal, a tym samym sędziowie będą mogli w 100% skoncentrować się na zawodnikach i ich stylu.

Jak zakwalifikować się na igrzyska w Tokio? Wiadomo, że na igrzyskach rywalizować będzie po 20 kobiet i mężczyzn, po dwie osoby z danego kraju. Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu zależy na pogodzeniu dwóch czynników – rywalizować mają najlepsi na świecie, ale zachowana ma zostać również reprezentatywność różnych krajów. Kwalifikacja będzie czteroetapowa. Po pierwsze, liczyć się będzie miejsce w rankingu WSL (Światowa Liga Surfingu). Po drugie, klasyfikacja w World Surfing Games 2020 organizowanym przez ISA. Po trzecie, miejsce w rankingu po dwóch imprezach: 2019 ISA World Surfing Games oraz 2019 Pan American Games. Czwarty szczebel to miejsce dla zawodników z kraju gospodarza igrzysk. 

 

Patrząc na powyższe wymagania, trzeba będzie przyspieszyć tempo ze szkoleniem polskich młodzików, którzy będą mieli realne szanse na zakwalifikowanie się na kolejne igrzyska. Na szczęście powstaje Polski Związek Surfingu. Jednym z głównych jego zadań będzie promocja sportu oraz wspieranie talentów. Dlatego można patrzeć z optymizmem w przyszłość i trzymać kciuki za naszych trzech surferów, którzy już teraz reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej: Max Michalewski, Kuba Kuzia oraz Adam Warchoł.