NOWA MARINA W PUCKU

Autor:
Klaudia Krause

- Plan jest taki, aby jeszcze  w tym roku, w 2019 wbić łopatę i rozpocząć budowę – mówi burmistrz Pucka, Hanna Pruchniewska. Nowe pomosty, stanowiska z żeglarskim sprzętem i nowy falochron, a do tego ponad 200 nowych miejsc dla jachtów. Dzięki ponad 12 milionom unijnego dofinansowania rozbudowana pucka marina w niedługim czasie stanie się żeglarskim centrum Zatoki Puckiej.

W lutym w Porcie Rybackim w Pucku podpisano umowę na unijne dofinansowanie projektu miasta Pucka: „Rozbudowa i przebudowa portu w Pucku dla umożliwienia rozwoju jego funkcji rybackich, turystycznych i żeglarskich – Etap I”. Finansowanie inwestycji w 76% pokryje Regionalny Program Operacyjny Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020, a reszta to wkład własny miasta.

Pierwszy etap inwestycji zawiera budowę części Falochronu Północnego dla osłony Basenu Rybackiego przed nadmiernym zafalowaniem, budowę stałego pomostu połączeniowego wraz z trzema pomostami pływającymi dla jachtów (miejsca dla 98 jachtów) oraz przygotowaniem nasady zaplecza portu. Szacunkowy koszt I etapu wynosi około 20 milionów złotych. 

Drugi etap realizacji obejmuje dokończenie budowy Falochronu Północnego dla osłony Basenu Rybackiego, wystawienie 2 pomostów pływających dla jachtów po wschodniej stronie pomostu dojściowego (miejsca dla 108 jachtów), budowę przedłużenia Falochronu Wschodniego, dokończenie budowy nasady zaplecza portu oraz budowę nowych miejsc parkingowych i zimowania jachtów na terenach PGK. Koszt drugiego etapu będzie wahał się w granicach 21,8 miliona złotych.

Powstać ma obiekt z przeznaczeniem treningowym i regatowym, z możliwością rozgrywania zawodów rangi mistrzostw krajowych i międzynarodowych w żeglarstwie i sportach motorowodnych w konkurencjach olimpijskich, nieolimpijskich, w kategorii seniorów, młodzieży i juniorów. Planowana realizacja inwestycji uzyskała poparcie Polskiego Związku Żeglarskiego. Ośrodek w założeniu ma pełnić jedną z głównych baz szkoleniowych kadry narodowej PZŻ. Pierwsi żeglarze powinni skorzystać z rozbudowanego portu pod koniec 2022 roku.

O PLANACH I TERMINACH Z BURMISTRZ PUCKA,  HANNĄ PRUCHNIEWSKĄ

 

Czteroletnia „walka” w końcu przyniosła efekty. Jak wygląda harmonogram inwestycji?

Plan jest taki, aby jeszcze  w tym roku, w 2019 wbić łopatę i rozpocząć budowę. Powołamy wkrótce spółkę celową i powierzymy jej zarządzanie budową nowej mariny i opiekę nad  już istniejącą infrastrukturą portową. Zarząd spółki drogą przetargu wyłoni wykonawcę i ten proces może zająć trochę czasu. Jesteśmy jednak pełni nadziei, że to się uda. Ten pierwszy etap budowy ma zakończyć się do końca roku 2022.

Jak wiadomo, żeby budowa mogła ruszyć, najpierw Urząd Morski w Gdyni musi zbudować zachodni falochron osłonowy. Kiedy to nastąpi?

Budowa może ruszyć jeszcze przed wybudowaniem falochronu zachodniego. Oczywiście docelowo muszą istnieć one wspólnie. Urząd Morski dysponuje konkretnym harmonogramem. Pozwolenie na budowę jest, pozostała kwestia sfinansowania. I ten temat nie jest jeszcze zakończony. 

Wszystko wskazuje na to, że nowa inwestycja zmieni nie tylko kształt urbanistyczny miasta, ale również jego charakter? Puck na pewno zmieni się w miasto bardziej turystyczne, a pewnie z biegiem czasu także wzmocni się w imprezy regatowe.

Żeglarski charakter miasta to tradycja Pucka. Tu odbywało się wiele imprez wysokiej rangi, tu przez wiele lat szkolili się żeglarze. Także żagle na zatoce to widok oczywisty i pożądany. Z różnych powodów był kilkuletni okres zmniejszonego zainteresowania miastem, ale to już raczej za nami. Liczę na dobrą współpracę z Polskim Związkiem Żeglarskim, Pomorskim Związkiem Żeglarskim, Polskim Stowarzyszeniem Windsurfingu, Kitesurfingu i stowarzyszeniami poszczególnych klas. Ważne są dla nas lokalne ośrodki szkolenia: „Na Fali” Marzeny Okońskiej i Harcerski Ośrodek Morski. Coraz więcej grup zawodowych czy społecznych organizuje  też w Pucku regaty. W poprzednim roku odbyły się  regaty rangi mistrzostw Europy i  mistrzostwa świata klasy Puck ,  w tym roku mistrzostwa świata windsurfingu foil. Chcę zwrócić uwagę, że łódki klasy Puck są produkowane w naszym mieście i mam nadzieję, że staną się kiedyś łódką szkoleniową uznaną przez PZŻ. Kilka tygodni temu poprawiliśmy też zaplecze socjalne i wizerunek naszej istniejącej przystani jachtowej. Rokrocznie przybywa nam turystów i żeglarzy. Cieszy nas ta tendencja, choć masowa turystyka nie jest naszym marzeniem. Widzimy Puck jako "slow city" - miasto z charakterem, w którym spokojnie i ciekawie spędza się czas.

Jak wyglądają relacje Pucka z Polskim Związkiem Żeglarskim? W planach są już jakieś wspólne imprezy sportowe?

 

Polski Związek Żeglarski jest naszym partnerem w projekcie II etapu rozbudowy mariny. Ta budowa jest na liście strategicznych inwestycji Ministerstwa Sportu i Turystyki. Kilka wspólnych imprez udało się zorganizować. Mam jednak niedosyt , zwłaszcza w kontekście Pucharu PZŻ. Otrzymuję sygnały od zawodników i trenerów, że właśnie w Pucku chcieliby rozgrywać te regaty. Decyzje jednak nie należą do mnie. Jesteśmy gotowi na rozszerzenie współpracy.