22 marca DZIEŃ OCHRONY MORZA BAŁTYCKIEGO

Autor:
wślizgu

Ocieplanie się wód związane ze zmianami klimatu, zanieczyszczenie substancjami odżywczymi, powiększające się obszary stref beztlenowych, narastająca ilość plastikowych odpadów i ponad trzy tysiące zidentyfikowanych wraków na dnie! Bałtyk ma problemy. Tylko razem możemy sobie z nimi poradzić.

99,7% powierzchni Polski leży w zlewisku Morza Bałtyckiego. Oznacza to, że każdy z nas, często nie zdając sobie z tego sprawy, ma wpływ na stan Bałtyku. Niestety, nasze morze boryka się z wieloma problemami.

Bałtyk jak zupa

Ogromny wpływ na ekosystem Morza Bałtyckiego ma ocieplanie się jego wód spowodowane zmianami klimatycznymi. W ciągu ostatniej dekady temperatura Bałtyku wzrastała trzykrotnie szybciej w porównaniu do średniego tempa wzrostu innych mórz i oceanów, a w czasie ubiegłorocznej fali letnich upałów odnotowano temperatury Bałtyku o niespotykanej do tej pory wysokości 27 stopni Celsjusza. Ocieplające się wody mają ogromne konsekwencje dla całego Bałtyku – zwiększa się poziom zakwaszenia wód, woda jest coraz bardziej odtleniona, zmieniają się trasy migracji ryb, okresy rozrodcze i tempo rozwoju organizmów, co bezpośrednio zaburza funkcjonowanie całego ekosystemu.

Morze plastiku

Globalnie każdego roku do mórz i oceanów trafia od 4,8 mln do 12,7 mln ton plastiku. Szacuje się, że ponad 60% odpadów morskich znajdujących się w Morzu Bałtyckim i jego plażach to różnego pochodzenia plastik. Rocznie w Polsce zużywanych jest 2,4 miliarda butelek plastikowych, 8,4 miliona jednorazowych kubków na kawę, 1,2 miliarda słomek, 130 milionów opakowań na wynos i 45 miliardów papierosów. Plastik zatruwa wodę, zmienia nieodwracalnie ekosystem morski, jest niebezpieczny dla ludzi i stanowi śmiertelne zagrożenie dla morskich zwierząt.

Wraki, czyli tykające bomby

Na dnie Bałtyku spoczywa 3 tysiące zidentyfikowanych wraków. 80 z nich zostało zaklasyfikowanych jako wraki potencjalnie niebezpieczne dla środowiska. Pozostałe nadal wymagają przeprowadzenia badań w celu oceny stopnia zagrożenia. Jednym z potencjalnie najbardziej niebezpiecznych obiektów na polskich wodach jest wrak tankowca Franken z czasów II wojny światowej. W jego zbiornikach może znajdować się nadal nawet 1,5 mln litrów różnych paliw. Z powodu postępującej korozji wraku może dojść do niekontrolowanego wycieku paliwa, który spowodować może katastrofę ekologiczna w rejonie całej Zatoki Gdańskiej. 

Martwe strefy

Aż 18% powierzchni dna Bałtyku to tak zwane „martwe strefy” pozbawione tlenu, gdzie większość stworzeń morskich nie jest w stanie przetrwać. Bałtyk od dawna cierpi na niedobór tlenu, jednak najnowsze badania wykazały szczególnie drastyczny 10-krotny wzrost stref beztlenowych w przeciągu ostatni 115 lat. Głównymi przyczynami tego zjawiska są różnego typu zanieczyszczenia wprowadzane do morze przez człowieka. Każdego roku do Bałtyku dostaje się ok. 850 000 ton substancji odżywczych, które odpowiedzialne są za proces eutrofizacji (związki azotu i fosforu). Aż 2/3 z nich przedostaje się do morza na skutek działalności człowieka, głównie z rolnictwa, ścieków i przemysłu. Rozszerzanie się przybrzeżnych martwych stref będzie miało tragiczne konsekwencje dla samego morza, jak i dla mieszkańców przybrzeżnych miejscowości.

Fundacja MARE jest jedyną organizacją pozarządową w Polsce, której działania skupiają się wyłącznie na ochronie ekosystemów morskich, ze szczególnym naciskiem na ochronę ekosystemu rodzimego Morza Bałtyckiego.

 

Przekaż 1% podatku  Fundacji MARE  na ochronę Bałtyku!
KRS: 0000594977

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor