POLAK NA KING OF THE AIR!

Autor:
Klaudia Krause

Jan Grzegorzewski, 18-latek z Łodzi, wystartuje w nadchodzących zawodach Red Bull King of the Air (KOTA) – największych, najbardziej ekstremalnych zawodach kitesurfingowych na świecie. Polak wskoczył do mistrzowskiego składu z listy rezerwowej i znalazł się wśród 18 śmiałków, którzy podejmą walkę o tytuł króla przestworzy. Wyzwanie – opanować żywioł i wznieść się jak najwyżej.

3 PYTANIA DO JANKA 

Janek, jak czujesz się jako pierwszy Polak w historii, który wystartuje w King of the Air? 

Nie ukrywam, że zakwalifikowanie się do King of the Air było moim największym marzeniem i celem sportowym odkąd tylko zacząłem interesować się kajtami. Wszystko, co do tej pory robiłem na wodzie, było nastawione na te jedne zawody. Gdy 3 lata temu zacząłem naukę w liceum amerykańskim – World Class Kiteboard Academy, wszyscy moi koledzy ze szkoły uprawiali Freestyle. Nikt nie rozumiał mojej fascynacji Old School Style i sugerowano mi wielokrotnie, bym poszedł w innym kierunku, bo to co robię nie ma ani sensu, ani przyszłości. Ja jednak uparcie trwałem przy swoim, bo tylko wysokie loty sprawiały mi przyjemność. Nigdy swoich sesji na wodzie nie traktowałem jako ciężkiej pracy, czy nawet treningu. Nigdy nie miałem też trenera. Wszystkiego uczyłem się sam oglądając moich idoli na You Tube. Po zakończeniu szkoły dostałem się na studia w San Francisco, by być blisko spotu kajtowego, ale od razu ubłagałem rodziców, by zgodzili się na rok przerwy w nauce. Chciałem poświęcić ten czas na przygotowanie się do King of the Air. Nie spodziewałem się jednak, że już w tym roku uda mi się wystartować w KOTA z osobowościami, na których się wzorowałem.

Twoja droga do finału była dość nietypowa. Jak wyglądał przebieg kwalifikacji? 

9 zawodników zostało zakwalifikowanych z racji swoich osiągnięć i pozycji sportowej – są to naprawdę najbardziej prestiżowe nazwiska. Dla pozostałych chętnych kwalifikacje polegały na zamieszczeniu na stronie RedBull King of the Air filmu, na którym sędziowie mogliby ocenić prezentowany poziom umiejętności. Po przeanalizowaniu wszystkich zgłoszeń wideo wybranych zostało 9 kolejnych zawodników. Niestety nie znalazłem się na tej liście, ale organizatorzy poinformowali mnie, że jestem pierwszym rezerwowym. Kilka dni później okazało się, że mój team-mate Steven Akkersdiijk doznał kontuzji podczas pływania na foilu i wszedłem na jego miejsce. Wolałbym oczywiście dostać się do tych zawodów w innych okolicznościach, bo to co dla mnie okazało się szczęściem, dla kogoś innego było przykrym wydarzeniem.

Co chcesz osiągnąć? To przecież realizacja twojego marzenia! 

Mam świadomość, że znalezienie się pośród 18 najlepszych zawodników na świecie jest ogromnym osiągnięciem. Wiem, że los dał mi tę szansę, dlatego gdy już tu jestem to będę walczył o więcej. Teraz najważniejsze jest, by wyjść na wodę jak na każdą inną sesyjkę i nie speszyć się obecnością ikon tego sportu. Chciałbym na wodzie być sobą i nawet w tak trudnych momentach umieć czerpać radość z wysokich lotów.

 

 

Red Bull King of the Air 2019

Miejsce: Cape Town, RPA

Data: 26.01-10.02 okienko zawodów

Transmisja: Red Bull TV