MACIEK RUTKOWSKI, PIERWSZY POLAK NA Jaws

Autor:
wślizgu

„Na Maui chciałem pojechać zawsze i od zawsze. Absolutna mekka windsurfingu i kilku innych sportów wodnych. Wreszcie po prawie dekadzie od przejścia na zawodowstwo, a ponad dwóch dekad na desce - udało się! W momencie, gdy kupiłem bilet miesiąc przed wyjazdem czułem już, że powita mnie swell na Jaws. Oczywiście to nie była jakaś totalnie oderwana od rzeczywistości fantazja, bo sezon na duże swelle na północnym Pacyfiku to właśnie listopad-grudzień, ale modliłem się, żeby takowy przyszedł pod koniec wyjazdu, a nie na początku. Los mi sprzyjał! I tak oto trzeci dzień pobytu, a tym samym drugie pływanie spędziłem na jednej z trzech najbardziej kultowych falach świata”.

 

 

Autor