WWF apeluje Ratujmy foki!

Autor:
Halina Konopka

W ciągu ostatnich tygodni na polskim wybrzeżu znaleziono ciała 5 martwych fok, które noszą ślady brutalnego traktowania przez człowieka. Przedstawiciele WWF Polska zorganizowali specjalną petycję. - Mówimy NIE! bezsensownemu mordowaniu tego wyjątkowego gatunku pozostającego pod ochroną - podkreślają.

Ktoś regularnie zabija foki na polskim wybrzeżu. W ostatnim czasie na brzegach Bałtyku znaleziono aż pięć martwych fok. Jedne miały zawiązaną na szyi pętlę, a na drugim końcu sznura była cegła, inne rozbitą czaszkę czy rozcięty brzuch. Sprawę bada gdyńska prokuratura. Wyznaczono już nagrodę za wykrycie sprawcy, który zabija zwierzęta: 30 tys. zł zaoferowała fundacja ze Śląska, a 20 tys. zł pisarka Maria Nurowska. Do akcji dołączyła również fundacja WWF Polska, która zorganizowała specjalną petycję mającą uratować bałtyckie foki.

W czym tkwi problem?

Rybacy narzekają, że foki dziesiątkują ich połowy i mają zamiar je tępić, a ekolodzy twierdzą, że ostatnie wydarzenia niweczą ich działania, ponieważ w naszej części Bałtyku fok wciąż jest ich niewiele, a odbudowa ich populacji zajęła wiele lat.
- Znowu TVN pokazuje martwe foczki. Jak im dam! To nie foki powinny tu rządzić, tylko rybacy - denerwuje się Andrzej Dettlaff, szyper kutra rybackiego z Jastarni. - Nie trzeba wielkiego śledztwa prokuratury. Ktoś z rybaków nie powstrzymał ręki. Nie dziwię się. Przez głupie pomysły z rozmnażaniem fok, my rybacy, idziemy z torbami - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską.

Nieoficjalnie rybacy przyznają, że zabite ostatnio foki to zemsta za wyjadanie z sieci dzikich łososi bałtyckich. Z rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej wynika, że za obgryzione ryby mogą dostać odszkodowanie. Jednak do tego rybacy się nie kwapią. Dlaczego? Z prostej kalkulacji, ponieważ się im nie opłaca. Za świeżego 5 kilogramowego łososia bałtyckiego można dostać ok. 300 zł, natomiast za jedną sztukę łososia zjedzonego przez fokę jedynie 150 zł odszkodowania. Stąd też od stycznia 2016 r. do maja 2018 r. nie wpłynął żaden wniosek o rekompensatę. W puli na odszkodowanie znajduje się aż 4 mln euro. Jeśli pieniądze nie zostaną uruchomione przed 2020 r., trzeba będzie je zwrócić do budżetu Unii Europejskiej.

Petycja WWF

Tymczasem petycję w sprawie ochrony fok opublikowali właśnie przedstawiciele organizacji ekologicznej WWF Polska. „Mówimy NIE bezsensownemu mordowaniu tego wyjątkowego gatunku pozostającego pod ochroną. Musimy to zatrzymać. Domagamy się podjęcia kroków w celu lepszej ochrony fok!” - apelują między innymi.

Pod postulatami WWF Polska podpisało się już ponad 25 tysięcy osób. Czego żądają autorzy petycji? Przede wszystkim znalezienia i ukarania sprawców oraz wprowadzenia alternatywnych narzędzi połowowych, które zabezpieczą foki przed zaplątywaniem się i bolesną śmiercią w sieciach. Przedstawiciele WWF chcą również podjęcia wszelkich możliwych działań zmierzających do zmniejszenia konfliktu na linii człowiek-foka i uznania prawa fok do życia w Bałtyku. To nie wszystko. WWF już teraz podjęła kroki, by poprawić bezpieczeństwo zagrożonych fok. Jak informuje organizacja, w ostatnich dniach Błękitny Patrol WWF zwiększył ilość patroli, które monitorują plaże. Tylko od kwietnia do końca maja tego roku, w newralgicznym okresie, kiedy młode foki uczą się samodzielnego życia, udało się uratować 25 foczych maluchów.

Petycję skierowano do Ministerstwa Środowiska, Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i organów ściągania. Petycję można podpisać na: ratujmyfoki.wwf.pl