Zachodniopomorski Szlak Żeglarski. Na skrzyżowaniu Niemiec i Skandynawii

Autor:
Klaudia Krause

38 marin na liczącej 380 km trasie. Rzeki, jeziora, zalew i morze. Przepiękne widoki i doskonałe warunki do żeglowania. Zachodniopomorski Szlak Żeglarski to idealny pomysł na wakacyjny rejs.

Morze, plaża, piasek. To pierwsze skojarzenia wielu Polaków z Zachodniopomorskiem. I słusznie. Morze jest, piękne plaże z czystym piaskiem również. Ale to nie jedyne walory, bo dzisiaj region szczyci się także czymś innym - szlakami wodnymi dającymi wielką szansę na przygodę dla wszystkich miłośników żagli. 

Czym jest  Zachodniopomorski Szlak Żeglarski? 

To sieć blisko 40 portów i przystani jachtowych - od Gryfina nad Odrą przez Szczecin, Zalew Szczeciński i Zatokę Pomorską aż do portu morskiego w Darłowie. Jego główne założenie to spokojna żegluga aż do morza i wzdłuż morskiego brzegu. Trasa wiedzie m.in. przez: Szczecin, Lubczynę, Stepnicę, Nowe Warpno, Wolin, Świnoujście, Kamień Pomorski, Dziwnów, Kołobrzeg i Darłowo, co łącznie daje około 380 kilometrów żeglowania. Z punktu widzenia inwestycji to jedno z największych przedsięwzięć związanych z rozwojem turystyki w skali kraju.

Od zabytków do festiwali

Niekwestionowaną atrakcją, unikalną w skali kraju, jest żegluga po różnych wodach – rzece Odrze, jeziorach Dąbie, Zalewie Szczecińskim czy Kamieńskim i wreszcie po morzu. To okazja do poznania zupełnie odmiennych warunków nautycznych, począwszy od tych spokojniejszych, małych akwenów po pełnomorską przygodę.

Żeglarze mogą zdecydować w Wolinie czy kierują się na wschód, czy na zachód. Wschód to kurs na Kamień Pomorski, gdzie znajduje się jedna z największych marin w Polsce, a także jedna z najlepiej wyposażonych na szlaku, później Dziwnów, następnie Kołobrzeg i ostatnia marina, czyli 

Darłowo. O walorach turystycznych tych miast nie trzeba nawet wspominać. Na odpoczywających w nich żeglarzy czekają wspaniałe zabytki - od gotyckich, aż po te XX wieczne, muzea i galerie, miejsca rozrywki, smaczne kuchnie regionalne, no i dziesiątki wyjątkowych imprez. Z kolei, jeżeli wybierzemy kurs na zachód to pierwszym przystankiem jest marina w Wapnicy. Warto zaznaczyć, że niedaleko znajduje się słynne Jezioro Turkusowe, które jest absolutną perełką natury. Kolejny pit stop to Świnoujście, nasz najbardziej wysunięty na zachód port morski, a potem już otwarte morze.

To nie wszystko. Wielkim atutem Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego jest również ogólnodostępność i stosunkowo małe odległości pomiędzy marinami, przystaniami i portami jachtowymi, które wahają się w granicach 20-30 mil morskich. Taki dystans to zaledwie kilka godzin żeglugi,  co sprawia, że warunki są atrakcyjne również dla mniej wytrawnych pasjonatów żeglarstwa.

Wciąż nowe mariny

Kilkanaście lat starań, by z miejscowości położonych na południe od Szczecina można było spokojnie żeglować aż do morza i wzdłuż morskiego brzegu, przyniosło efekty. Obecnie liczba marin i długość szlaku pod kątem atrakcyjności żeglowania, stawia go na równi z Mazurami. Szlak jednak wciąż się rozwija. Zakończyła się już wielka inwestycja związana z modernizacją infrastruktury żeglarskiej, budową i rozbudową marin oraz portów turystycznych m.in. w Szczecinie, Lubczynie, Wapnicy, Wolinie, Stępnicy, Kamieniu Pomorskim, Dziwnowie, Kołobrzegu i Darłowie czy Świnoujściu. W zeszłym roku Marszałek Zachodniopomorski Olgierd Geblewicz podpisał też umowy na dofinansowanie budowy i modernizacji infrastruktury wodnej na trasie Dąbie – Trzebież – Dziwnów. Wówczas wygospodarowano kwotę 16 mln 350  tys. zł, a już w tym roku przeznaczono 3,5 mln zł na lepszy komfort dla wypoczywających nad wodą, więcej miejsc noclegowych i rozwój działalności gospodarczych, za sprawą unijnego wsparcia z PO RYBY 2014-2020.

 

Pomorze Zachodnie czeka na żeglarzy!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

galeria