Polacy VS Fastnet

Selma Racing to najlepszy zespół spośród polskich jednostek jednokadłubowych w Rolex Fastnet Race (92 miejsce). Na uwagę zasługuje też polski jacht R-Six, który w oddzielnej klasyfikacji - Mocra Multihull wśród 8 jachtów wielokadłubowych zajął 2 miejsce!

Według oficjalnych wyników regat Rolex Fastnet Race 2017, team Selma Racing uplasował się na 31 pozycji w swojej klasie IRC 1 na 61 klasyfikowanych oraz zajął 92 miejsce w klasyfikacji generalnej wśród ostatecznie sklasyfikowanych 312 jednostek jednokadłubowych, w tym 24, które nie ukończyły wyścigu. Jest to zarazem najlepszy wynik polskiej załogi w tych prestiżowych regatach. Załoga Selma Racing, zaliczyła wcześniej bardzo udane starty w regatach kwalifikacyjnych. W Fastnet Race, startując na zastępczej, poznanej 2 dni przed startem jednostce, zespół znalazł się w górnej 1/3 stawki wszystkich uczestników regat. 

- Po zakończeniu regat możemy już powiedzieć, że na pewno popełniliśmy kilka błędów, mieliśmy problem z zerwanym fałem i jego wymianą oraz na kilka godzin „zaparkowaliśmy” w bezwietrznej strefie blisko brzegu. Nie do końca poznaliśmy wszystkie słabe punkty oraz mocne strony naszego zapasowego jachtu. Tak na prawdę uczyliśmy się na bieżąco. Warto wspomnieć, że okrążając latarnię Fastnet, czyli przy brzegu Irlandii byliśmy klasyfikowani na 186 miejscu i w ciągu następnej doby udało się przesunąć w kolejności do przodu o prawie 100 jachtów. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i trudności z jakimi musieliśmy się zmagać - 31 miejsce w klasie IRC 1, 13 w dywizji IRC 1 A, i 92 w klasyfikacji generalnej to raczej niezły wynik – mówi Artur Skrzyszowski, skipper Selma Racing.

W wyścigu wzięły udział również inne polskie załogi. Yacht Club Sopot pod dowództwem Mateusza Kusznierewicza na jachcie Monster Project w klasie IRC Zero zajął 20 miejsce na 25 jachtów i 210 miejsce w klasyfikacji generalnej, Szymon Kuczyński na Errislannan uplasował się na 242 pozycji, a Tomasz Kosobucki (Fujimo) zajął 287 miejsce. 

- Dla większości osób będących na pokładzie Monster Project był to pierwszy Fastnet, jak i pierwszy w ogóle 600 milowy wyścig. Dla mnie również. Wszyscy jesteśmy z niego bardzo zadowoleni przede wszystkim dlatego, że obeszło się bez większych niespodzianek i przygód zarówno ze sprzętem jak i z załogą. Najważniejsze jednak, że zajęliśmy znakomite miejsce na mecie. Przed startem założyliśmy sobie miejsce w pierwszej dwudziestce, ale również wiedzieliśmy, że będzie to bardzo ciężkie do wykonania. Udało się i dlatego cała załoga jest bardzo zadowolona – podkreśla Mateusz Kusznierewicz.

W oddzielnej klasyfikacji w klasie wielokadłubowców Mocra zespół regatowy prowadzony przez Roberta Szustkowskiego na katamaranie R-Six wywalczył drugie miejsce. Polacy ustąpili tylko trimaranowi Concesine 10, który pokonał trasę o długości 605 mil morskich (1120 km) w najkrótszym czasie spośród wszystkich jachtów.

- Regaty Fastnet były dla nas najważniejszą imprezą w tym sezonie – skomentował skipper załogi Robert Janecki. - Wcześniejsze starty na Karaibach były etapem przygotowawczym. Bardzo cieszymy się z drugiego miejsca. Pokonała nas tylko jedna, o wiele szybsza łódka. Udało nam się popełnić niewiele błędów. Poprzednie starty i zgranie załogi pozwoliły wykorzystać potencjał jachtu. Chwilowe prędkości, które osiągaliśmy w drugiej części wyścigu płynąc z wiatrem, sięgały 27 węzłów, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na jacht tej klasy. Cisnęliśmy naprawdę na maksa, na 100 proc, a może nawet więcej! - dodaje.

 

The Fastnet Race obok regat Sydney to Hobart zaliczany jest do najtrudniejszych i najważniejszych wyścigów morskich świata. Jego trasa wiedzie przez cieśninę Solent wzdłuż południowego wybrzeża Anglii, Kanał Angielski, Morze Celtyckie, aż do słynnej irlandzkiej skały Fastnet. Trasa liczy łącznie 608 mil morskich, a meta usytuowana jest w Plymouth. Regaty Rolex Fastnet Race rozgrywane są co dwa lata począwszy od 1925 roku. W tegorocznej 47. edycji startowała rekordowa liczba 368 łodzi i ponad 2 700 żeglarzy z 29 krajów ze wszystkich kontynentów. Organizatorem regat jest Royal Ocean Racing Club (RORC) z siedzibą w Londynie.

Autor